niedziela, 28 października 2012
Rozdział 1
*Oczami Victorii*
Autobus dowiózł nas do szkoły .
- O Boże , on już tu jest - burknęłam do Julii .
- Fajnie - uśmiechnęła się - w końcu go zobaczę . Szkoda , że to nie Zayn chodzi do naszej szkoły zamiast Harrego , ale jest pewność , że Mój (tak nazywała Zayna) odwiedzi Loczka w szkole .
- Tak , tak jasne . Ej on stoi przy mojej szafce .. nie wiem jak ja się tam dostanę - powiedziałam błagalnie - nagle mu się zachciało do naszej szkoły chodzić . On jest rok starszy , więc czemu on chodzi z nami do klasy ?
- Bo miał koncerty i w ogóle .. opuścił rok szkoły , więc Paul i jego rodzice postanowili go zapisać do szkoły - powiedziała
- Dobra idę dobić się do mojej szafki - westchnęłam .
- Powodzenia - puściła mi oczko
Pożegnałam się z Julią i próbowałam się przebić do mojej szafki .
- Ejj ... no idź z tąd... tam jest moja szafka ... no weź spadaj ... - przebijałam się przez tłum debilek
Udało mi się dojść i stałam oko w oko z Harrym .
Uśmiechnął się .
- Więc jak masz na imię ? - spytał
- Nie powinno cię to obchodzić .
- To nie chcesz autografu z dedykacją ? - spytał
- Nie ! Chcę po prostu dojść do mojej szafki -krzyknęłam
- Ok - odsunął się
- Dziękuję - powiedziałam sarkastycznie .
Dryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyńńń ! Dzwonek . Fanki porozchodziły się do klas .
- Boże ... - walnęłam głową o szafkę
- Coś się stało ? - spytał mnie Loczek
- Nic - powiedziałam i odeszłam z książkami .
Jednak się stało . Zapomniałam książki do angielskiego .. fuckk.
Jakbym siedziała z Julią to by mi pożyczyła , a tak ? Siedzę sama .
Weszłam w stronę klasy . Harry był przedstawiany właśnie klasie . Dziewczyny patrzyły na niego jak na obrazek .
Usiadłam na swoim miejscu i wyciągnęłam zeszyt , bo książki nie miałam .
- To jest Harry Styles . Przedstaw się .
- Więc tak , mam 18 lat i bardzo miło mi was poznać - oczarował uśmiechem.
- Więc z kim chcesz siedzieć ? - spytał pan Phillips - nauczyciel
Miał do wyboru dwa miejsca . Mnie i tą lalunię której nigdy nie lubiłam ,Carlę .
- To jest Carla Jersey , a to Victoria Styller . Wybieraj - uśmiechnał się pan Phillips .
"Niejanieja prooosze niejaaaaa" - myślałam .
- Myślę , że Victoria Styller - spojrzał w stronę nauczyciela
" O boże... dlaczego ja?!" - walnęłam się długopisem .
Usiadł koło mnie . Spojrzał na mnie . Ja go ignorowałam .
- Co ? Nic nie powiesz ? - spytał cicho
- A co mam mówić ? - powiedziałam
- No nie wiem .. coś o sobie - uśmiechnął się .
- Nie jest ci to raczej potrzebne .
- Czemu jesteś taka niemiła ?
Nie zdążyłam odpowiedzieć , bo nauczyciel zwrócił nam uwagę .
- Panno Styller i panie Styles , proszę nie rozmawiać na mojej leckji ! Jeśli chcecie porozmawiać to wyjdźcie z klasy . Jeszcze raz i zostajecie w kozie - zagroził nam .
Pan Phillips wydawał się miły , ale tak naprawdę do diabeł wcielony . Nigdy mnie nie lubił , a ja nie lubiłam go . Proste .
Kiedy nauczyciel odwrócił się do tablicy , Harry znów mnie zagadnął .
- No więc ? - spojrzał na mnie .
- Co więc ?
- Dlaczego jesteś taka niemiła .
- Nie jestem nie miła , po prostu nie mam ochoty rozmawiać , rozumiesz ? Nie kręci mnie twój zespół ani ty . Daj mi spokój - powiedziałam głośniej .
- Proszę pana , Victoria w ciągle zagaduje Harrego ! - skarżyła się Carla
- Koniec ! Styller i Styles , zostajecie w kozie. Gratuluję pierwszego dnia , Harry - powiedział nauczyciel
- Suka - powiedziałam cicho . Było to oczywiście do Carla .
- Otwieramy książki na stronie 69 - powiedział nauczyciel
- Yhmm.. - przygryzłam wargę
- Masz pożyczę ci swoją - spojrzał na mnie Harry
- Nie dzięki - powiedziałam
- Styller , nie masz książki ? - nauczyciel odłożył kredę
- Nie - przełknęłam głośno ślinę .
Nauczyciel zauważył ,że nie lubię Harrego .
- Więc nos w książkę z Harrym . No chyba że wolisz jedynkę - powiedział
- Uhh - powiedziałam i przysunęłam się do Harrego .
- Twoje włosy pachną jabłkami . Lubię - uśmiechnął się Harry
- No i co z tego ? Przestań do mnie gadać , bo potem ta debilka znowu powie , że cię zagaduję - burknęłam
- Przestań być taka niemiła - zrobił minkę zbitego psa.
Zaśmiałam się . Pierwszy raz do niego się zaśmiałam . Ujrzałam w nim anioła . Ślicznego zielonookiego anioła .. ale szybko to minęło bo od razu przypomniałam sobie, że to tylko gwiazdunia która myśli , że może mieć wszystko .
Dryyyyyyyyyyyyyyyyyyyńń ! W końcu dzwonek .
Wyszłam czym prędzej z klasy i zaczekałam na Julię .
- Ej , Harremu się chyba podobasz - uśmiechnęła się
- Ta jasne . Nie bredź , tylko chodź na wf .
- Tak ! Nawet nie widziałaś jak się na ciebie patrzy . A co to Carli to ona była zazdrosna . Była pewna , że usiądzie z nią , ale on usiadł z tobą . Pasujecie do siebie - mówiła w nieskończoność Julia
- Przestań mi tu mówić o tym pedałku . Chodź się przebrać , bo nie zdążymy na wf ! - podniosłam głos
- Ok , ok . Ale dla mnie to wy jesteście idealną parą .
- Yhy .. - burknęłam
Wszystkie lekcje minęły bardzo , bardzo szyyybko . Jeszcze koza.. nie wiem kto ją wymyślił , ale nienawidzę tego człowieka . Od 15 do 18 w bibliotece . Czytać książki i uczyć się , suuper..
Weszłam do biblioteki , Harry już tam siedział . Uśmiechnął się .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Świetnyy :)
OdpowiedzUsuńOcczywiście czekam na next'a <3