czwartek, 10 stycznia 2013

UWAGA .

Usunę bloga za 3 dni . To nie ma sensu .. jedna osoba tylko czyta za co Jej dziękuję, ale założę bloga gdzieś indziej .. przepraszam xx MÓJ NOWY BLOG (WIELE LEPSZY) : onedirectionshmll.blogspot.com

sobota, 5 stycznia 2013

Rozdział 24 cz.2

Postanowiłam wyprowadzić się .. tylko gdzie ? Do cioci w Doncaster - wymyśliłam . Zaczęłam pakować rzeczy do walizki . Zastanawiałam się czy powiedzieć Loczkowi o moich planach . Może by mnie wydał ? W końcu postanowiłam mu nie mówić . Rodzice .. co ja mówię ? Przecież oni nie są moimi rodzicami ! Kontynuując : Ludzie przez których zostałam adoptowana byli w domu, więc postanowiłam wyjść moim balkonem . Byłam na drugim piętrze więc nie było tak źle . Przywiązałam moje materiałowe rajstopy, po czym lekko się z nich zsunęłam . Zamówiona taksówka czekała już pod domem . - Do Doncaster poproszę . ** - Victoria !! Witaj kochana - przytuliła mnie ciocia Ellie . - Cześć ciociu - też się ucieszyłam . Ciocia była dla mnie jak przyjaciółka. Zawsze mogłam na nią liczyć . Mogłam z nią porozmawiać na każdy temat, znała wszystkie moje problemy (może dlatego, że sama ma dopiero 21 lat) . Bardzo za nią tęskniłam . - Co cię tu sprowadza ? - spytała . - Wiesz ... konflikt z rodzicami, dosyć poważny.. - Co się stało ? - Wiedziałaś, że ja jestem adoptowana ? - zapytałam Ellie . - Nie, nie wiedziałam.. jesteś adoptowana !? jak to ? - zdziwiła się . - Tak .. dziś się właśnie dowiedziałam, dlatego przyjechałam . Nie chcę mieszkać z takimi ludźmi . - Ok . Możesz się u mnie zatrzymać, ale wiesz, że masz szkołę .. - Tak wiem, dlatego dopóki sobie czegoś nie znajdę to będę tutaj . ** - Zapraszamy na wywiad z One Direction na żywo ! - powiedział jakiś koleś z telewizora. Szybko przeskoczyłam do salonu i zaczęłam oglądać . - Widzę, że jesteś fanką - uśmiechnęła się Ellie. - Nie.. ale lubię ich . Moi koledzy . WYWIAD się zaczął . - Więc zaczniemy od Harrego - mówił prezenter - ostatnio byłeś widywany z niejaką Victorią Styller . Media oszalały ! - Nie.. to tylko jakaś szalona fanka . - Ale było zdjęcie w parku jak się całowaliście ! - nie dowierzał . - Haha.. to była dobra sytuacja ... po prostu rzuciła się na mnie! Ona JEST szalona ! - Więc fanki, możecie być spokojne Harry nie spotyka się z nikim ! Wyłączyłam telewizor, a w moich oczach pojawiły się łzy. Jak on mógł tak mnie ośmieszyć!? Znienawidziłam go, a moje uczucia do niego natychmiast wygasły . Poczułam nienawiść tak , że miałam ochotę coś rozwalić.. jak on mógł mnie całować, a potem mówić takie rzeczy ?! Zabrałam się do robienia obiadu . - Stało się coś? - spytała . - Nie .. a co miało się stać ? - spytałam sztucznie uśmiechając się . - Nie kręć ! - No dobra..bo ja zakochałam się w takim jednym chłopaku, a potem on w wywiadzie powiedział, że byłam tylko jego szaloną fanką i to ja się na niego rzuciłam z pocałunkiem ! To nie była prawda - łza poleciała mi po policzku . - Niech zgadnę, że to ten w lokach z tego One Direction ? - Skąd wiedziałaś ? - Widziałam jak na niego patrzyłaś - zaśmiała się - nie przejmuj się nim, to tylko rozpieszczona gwiazdeczka . - Ale przez niego jestem skończona ! Wyszłam na ześwirowaną fankę ! - Trudna sprawa.. ale pamiętaj, że niedługo będą inne sensacje i ludzie o tym zapomną - wytarła mi łzę - Bądź silna i nie daj się ! - Okej, ale to będzie trudne.. - wzdychnęłam . ** Szukałam jakiegoś domu do wynajęcia w Londynie . Znalazłam ciekawą ofertę z widokiem na London Eye . Miałam dużo oszczędności więc stać mnie było na to . - Ciociu, ja jutro się wyprowadzam. - Ale jak to tak szybko ?! - Tak... znalazłam ciekawą ofertę - uśmiechnęłam się- ale będę cię odwiedzać, obiecuję! - Eh.. nawet nie zdążyłam się tobą nacieszyć!
________________________________________________________ Mam nadzieję, że się podoba :)

wtorek, 1 stycznia 2013

Rozdział 24 cz.1

Nagle wyskoczyła banda paparazzich . - Kurde - przestraszyłam się . Harry nie uciekał . - Kto to jest Harry ? - spytali . - To jest moja koleżanka Victoria . Dajcie już spokój - powiedział Harry . Przecisnął się przez nich . Zadzwonił do Louisa i powiedział,żeby przyjechał po nas . Nie minęło kilka minut, a Pan Marchewka się zjawił . Szybko wsiedliśmy . - Dobra .. nigdy więcej spacerów z tobą - zaśmiałam się . - Zawsze kiedy tam jesteśmy to są i oni - wkurzył się Hazza. - Sława Haroldzie, nic nie poradzisz ! - No jasne, śmiej się, ale jak jutro zobaczysz nagłówki gazet to... - To..? *Nazajutrz* - AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA - krzyknęłam na cały dom . - Coś się stało ? - SZTUCZNE ODDYCHANIE - puścił mi oczko Harry . - POTŁUCZESZ MOJE LUSTRA - powiedział Zayn . - Wystraszyłaś żółwie - zesmutniał Li . "HARRY STYLES MA DZIEWCZYNĘ: CAŁOWAŁ JĄ W PARKU "! - Co trzymasz w dłoni? - zaciekawił się Louis . - Nieważne ...- schowałam gazetę . - Pokaż - w końcu mi ją wyrwali . - Wooooooooow ... mamy nową parę ! GRATULACJE ! - krzyczeli wokół mnie i Hazzy. - Przestańcie już - powiedziałam . - No właśnie - poparł mnie Loczek. Wszyscy rozbiegli się gdzie popadnie . - Wiecie to ja już będę się zbierać . - Pójdziesz tam ?- powiedział Harry . - Mam inne wyjście ? - Zamieszkaj u nas ! - Jesteś miły Harry, ale nie.. ja nie chcę ci się narzucać . Paparazzi dostaliby szału. Uwierz, że jak wrócę będzie lepiej - złapałam go za ramię . - To chociaż cię odwiozę . Pamiętaj, że o każdej porze dnia i nocy możesz dzwonić, pisać wszystko ! - przytulił mnie i pocałował w usta . ** Drżącymi rękoma przekręciłam kluczem drzwi . Nie było ich . Kamień spadł mi z serca.. Zaszyłam się w moim pokoju . Weszłam na laptopa i sprawdziłam TT - to co tu zobaczyłam .. zaskoczyło mnie . *Oczami Harrego* - Co to jest ? - menadżer rzucił gazetę na stół . - Gazeta? - powiedziałem choć dobrze wiedziałem, że chodzi o nagłówek . - Słuchaj Harry, nie możesz pozowlić sobie na takie rzeczy . Straciłeś dużo followersów na twitterze, fani cię opuszczają przez jakąś małolatę ! - Jeśli tak fani robią to nie są moimi prawdziwymi fanami! I nie mów tak na Victorię - krzyknąłem . - Ja ci nic nie mówię, rób tak dalej a połowa fanów cię znienawdzi . - Co ja zrobię ? Jestem zakochany! - powiedziałem - i nie zmienię tego od tak ! - Ogranicz się, nie chodź z nią w miejsca publiczne . W wywiadach powiedz, że to fanka która cię napadła.. da się to odkręcić ! *Oczami Victorii* "SUKA Z CIEBIE" , " NIENAWIDZĘ CIĘ" , "SPOTKAM CIĘ NA ULICY ROZWALĘ CI ŁEP ! " - takie komentarze otrzymałam od "Directioners". Dlaczego one mnie tak nienawidzą ?! Zrobiłam im coś.? Były też komentarze typu "szczęścia" itp. ale nie było ich za wiele.. Zobaczyłam, ze ktoś podjeżdża pod dom . Zorientowałam się, że przyjechali.. oni. Zapukali do moich drzwi . Były otwarte, więc szybko weszłam pod łóżko aby ich nie spotkać . - Gdzie ona jest ? - spytała matka . - Mówiłem, że nie trzeba było adoptować dzieci.. same problemy ! - gderał ojciec. - Co? - szepnęłam ze łzami w oczach. Wyszli . Wypełznęłam spod łóżka . - Jestem adoptowana ?! - nie mogłam w to uwierzyć .. - jak to ?! Za kluczowałam drzwi . Usiadłam na łóżku . - Jestem adoptowana ..- powtarzałam sobie . Postanowiłam wyprowadzić się .. tylko gdzie ? Do cioci w Doncaster - wymyśliłam .
_______________________________________________________________ Jak tam minął sylwester ?! :) mi dobrze - z polsatem! MAM NADZIEJĘ, że się podoba ;]]