niedziela, 25 listopada 2012

Rozdział 13 część II

- Przestań udawać i robić jej nadzieje , rozumiesz !? - krzyknęłam Ludzie nie skojarzyli o co chodzi , bo przy tak głośniej muzyce to brzmiało prawie że jak szept. Szybko weszłam na tą cichszą stronę bankietu , ale Julii tam nie było . Poszłam na dwór , było strasznie zimno . Zauważyłam Julię , siedzącą , płaczącą na pobliskiej ławce . Podbiegłam do niej . - Hej , czemu płaczesz ? - spytałam i ją przytuliłam . - Victoria .. oni się po-całowali , rozumiesz !? Po co on mi mówi , że ja mu się podobam , jak potem robi co innego ! Wiesz co ,ja już nie jestem w nim "zakochana" , okazał się zwykłym i totalnym draniem .. po co ja w ogóle tu szłam ! - krzyczała i płakała na zmianę . - No wiesz .. on .. no jest gwiazdą ,a ty zwykłą dziewczyną . On nabiera takie dziewczyny ,że mu się podobają i w ogóle.. To nie jest pocieszenie , wiem , ale to jest prawda . Jesteś ładną dziewczyną , a na świecie jest wiele chłopaków , nie tylko Zayn , pamiętaj - powiedziałam . - Ty masz szczęście... - szepnęła . - O czym mówisz ? - zdziwiłam się . - Harry .. on cię na prawdę lubi , chyba nie ? - spojrzała na mnie . - Tylko lubi .. ! . - Tak .. jasne . Widziałam jak tańczyliście przytulanego ! A co do tej Taylor .. - przerwałam jej . - Taylor , nie jest z Harrym . To fajna dziewczyna . Polubiłam ją . Nawet jeśli by była z Harrym , to przecież nic złego - wzruszyłam ramionami . - Tak , tak .. jasne - zaśmiała się . - Widzisz ? Już zapomniałaś o tym Zaynie . Nie przejmuj się , on nie jest jedyny na świecie . Niech sobie będzie z tą Purri ! . - No wiem , ej a rozmazałam się ? - spojrzała na mnie . - Nie . Wracamy na bankiet ? - spytałam . - Nie wiem .. musimy ? Wiesz ja nie chcę go spotkać .. - wzdychnęła - Spoko , powiadomię rodziców , a ty zamów taxi - powiedziałam . ** Obudziłam się rano niewyspana , w mojej sukience która dawno straciła swoją urodę poprzez plamy i brud. Podeszłam do lusterka i wyglądałam jak potwór . Musiałam jak najszybciej coś ze sobą zrobić . Umyłam się i przebrałam w czyste (i pachnące) ciuchy . Z wczoraj pamiętam do momentu , aż z Julią trafiłyśmy do mojego domu . Strasznie bolała mnie głowa.. Wzięłam mój telefon do ręki i zobaczyłam , że ktoś mi przysłał sms'a "Hej czemu tak się wczoraj szybko zmyłaś ? Harry x " . Byłam zdziwiona , skąd ma mój numer .. więc szybko mu to napisałam . " Mam swoje sposoby xx " - odpisał . - Tss.. - mruknęłam i odłożyłam telefon na bok . Spojrzałam na zegarek , który wskazywał 16.03 . Coś się musiało dziać , skoro tak późno wstałam . Zadzwoniłam do Julii. - Julia pamiętasz co się wczoraj w ogóle zdarzyło jak podjechałyśmy pod mój dom ? - spytałam . - No tak , zaproponowałaś , żebyśmy się czegoś napiły . - Czego ? - zaniepokoiłam się . - Czegoś mocniejszego . Wiesz , żebym zapomniała o Maliku i w ogóle . No ty za dużo się napiłaś .. - zaśmiała się . - Tylko to ? . - Tak , tylko . Potem się położyłaś i usnęłaś . - A jak tam z tobą w ogóle ? Trzymasz się ? . - Tak . Nie przejmuję się nim - powiedziała stanowczo, ale w jej głosie można było dostrzec smutek . Rozmawiałam z Julią jeszcze kilka minut . Rozłączyłam się i postanowiłam pobiegać po parku . Biegając dostrzegłam Zayna , ale chciałam go jak najszybciej ominąć . Dlaczego oni pojawiają się zawsze w TYM parku!? Jak nie Harry to Zayn .. - Hej ! Victoria , zaczekaj! - krzyknął . - Co ? - burknęłam . - Wiesz co się dzieje z Julią? Bo wiesz , wczoraj dziwnie się zachowywała .. - wzdychnął . - Nie udawaj , że nie wiesz o co chodzi ! . Zraniłeś ją , i to bardzo - krzyknęłam . - Hej ciszej , bo fanki się tu zbiorą ! No powiedz mi , proszę cię ! - błagał . - Nie potrzebnie całowałeś się z tą Purri ! Daj sobie spokój z Julią , nie rań jej , bo ona jest bardzo wrażliwa . Po co jej mówiłeś , że ci się podoba ? Po co ! - krzyczałam . - No , przestań krzyczeć ! - rozkazał - wiem , że jej to powiedziałem i żałuję tego co zrobiłem . Wiesz Perrie jest moją dziewczyną .. - złapał się za głowę . - O boże ! Czy to nie jest ZAYN MALIK ! - zaczęłam piszczeć . Fanki się zleciały , a ja spojrzałam na niego z pogardą i pobiegłam gdzie pieprz rośnie. Po morderczym treningu wróciłam do domu . Była już godzina 18.00 . Weszłam na laptopa i szybko odpłynęłam w krainę morfeusza . ** Wstałam rano , bo niestety , trzeba było pójść do szkoły . Ubrałam się w to :
Przyszłam na przystanek , a wszystkie dziewczyny patrzyły się na mnie jakby chciały mnie zabić . Szeptały coś między sobą , czasem nawet to słyszałam : " Debilka z niej !" , " Jak ona mogła ! " . Wsiadając do autobusu dostrzegłam Julię więc szybko koło niej usiadłam . Wysiadając , dostrzegłam Harry'ego siedzącego na ławce , oczywiście oblężonego przez tłumy piszczących fanek . Spojrzał na mnie i uśmiechnął się . Chciał do mnie podejść, ale drogę zatarasowała mu Carla . Słyszałam urywki ich rozmowy : "Pójdziesz..? " , "Ok.." , "No , heh " , "Cieszę się " . Zadzwonił dzwonek na lekcje.... ___________________________________________________ Głupie to opowiadanie jakieś xd . Może to usunąć i zacząć nowe ? Co sądzicie ?? .

środa, 21 listopada 2012

Do Annie Styles . ;D

Mówiłaś , żebym dodawała w innych linijkach dialogi , bo trudno się rozczytać - wiem to ;/ ja piszę w odstępach , każdy dialog na innej linijce , a na blogu wychodzi tak jak jest teraz ;/ U Ciebie na blogu jest normalnie . . . nie wiem dlaczego tak jest . A ty jak to robisz , że masz dialog , pod dialogiem normalnie ? :D

wtorek, 20 listopada 2012

Rozdział 13 cz. I

Po wolnej piosence znów nastała wolna piosenka. Zatopiłam się w oczach Harrego . Przytuliłam się do jego piersi o wypłynęłam w rejs marzeń . *Oczami Julii* Zgubiłam Victorię gdzieś w tłumie , nagle natknęłam się na Zayna . - Szukasz kogoś ? - spytał mnie - Nie ważne.. - powiedziałam - Ej , coś się stało ? - Nic.. daj spokój - powiedziałam ponuro i poszłam szukać Vi dalej . Po chwili dostrzegłam ją tańczącą z Harrym wolnego . Nie chciałam im przeszkadzać , więc postanowiłam napić się drinka . Jak szaleć , to szaleć ! Wypiłam dwa i już miałam dosyć . Nie miałam mocnej głowy i wolałam nie pić za dużo . Trochę kręciło mi się w głowie , ale ogarniałam . *Oczami Victorii* Z mojego rejsu wyrwała mnie głośna piosenka . - Dziękuję za taniec - uśmiechnęłam się - Nie to ja dziękuję ! - No ok , ale idź już do Taylor , bo pewnie cię szuka - posmutniałam - Taylor to tylko dobra przyjaciółka, wahałem się czy nie zaprosić c.. - Harry ! Tu jesteś ! Tyle cię szukałam - powiedziała - O przedstawisz mi swoją dziewczynę? - puściła mu oczko - Nie jesteśmy razem - sprostowałam - A tak w ogóle to ja jestem Taylor - podała mi rękę - Victoria - uścisnęłam jej dłoń - ja już pójdę . - Ej no czekaj - krzyknęła Taylor - czemu chcesz już iść ? - No .. ja .. - No właśnie , chodź napijemy się drinka - uśmiechnęła się - Harry ty znajdź chłopaków! To damskie rozmowy . Podeszłyśmy do lady i zamówiłyśmy drinki . - Więc podoba ci się Harry ? - powiedziała sącząc kolorowego "Malibu" . - Nie .. no co ty ! A wy .. nie jesteście razem ? - spytałam - Nie - pokręciła przecząco głową - to tylko przyjaciel , a poza tym ja mam chłopaka, no ale on nie mógł przyjść , więc przyszłam z Harrym , bo on też nie miał pary . - Aha no bo wiesz ja myślałam , że coś was łączy , no no wiesz wolnego tańczyliście jakbyście byli zakochani , tak na was patrzyłam to pomyślałam , że bylibyście ładną parą - te słowa nie przeszły mi normalnie przez gardło - Tańczyliśmy jak inne pary . Mogło tak się wydawać .. no wiesz paparazzi piszą głupie plotki na mój temat , że ja niby chodzę z Harrym . Nie wiedzą , że przyjaźnię się z 1D. Szmatławce zawsze przekręcają moje słowa , wszystko ! Czasami mam już dosyć - wzdychnęła - Rozumiem cię , w końcu taka rola gwiazdy .. Taylor okazała się normalną i miłą dziewczyną , myślę , że możemy się nawet zaprzyjaźnić . Wymieniłyśmy się numerami telefonów , ponieważ ona musiała już iść na spokojne piętro wyżej . Nie wiedziałam co robić , więc znów usiadłam na poczciwą kanapę. Chwilę później doszła do mnie Julia . - Czemu życie jest takie ciężkie ? - spytała mnie błagalnie - Coś nie tak z .. - Zaynem . Tak , on chyba jest z tą Perrie , a wiesz , że ja się w nim zakochałam tak!? . Nie mam zamiaru tego tolerować . Idę już stąd.. nie mogę tam patrzeć ,po prostu nie mogę! - Ale czekaj ! - krzyknęłam za nią. Wyszła . - Hej , coś się stało z Julią ? Ostatnio dziwnie się zachowuje ..- spytał Zayn - Przestań udawać i robić jej nadzieje , rozumiesz !? - krzyknęłam Ludzie nie skojarzyli o co chodzi , bo przy tak głośniej muzyce to brzmiało prawie że jak szept. _________________________________________________ Jest I część na razie , bo nie zdążę napisać dużo , bo zaraz mój serial leci ;) Hah . Pogmatwało się mi jakoś to opowiadanie :D

poniedziałek, 19 listopada 2012

Lieber Award

Zostałam nominowana do tego konkursu przez: http://zyj-swoim-zyciem.blogspot.com/ 1.Który chłopak z 1D ma najładniejszy uśmiech? - Moim zdaniem Harry Styles . ;) 2.O którym z chłopaków z 1D najchętniej piszesz opowiadania? - O Harrym . 3.Dlaczego kochasz One Direction ? - Kocham One Direction za to , że są prawdziwi w tym co robią , i nie wstydzą się swoich fobii :D (Liam - łyżki:P) 4.Opisz siebie w 1 zdaniu. - Śmieszna , głupia która zawsze chce postawić na swoim , bardzo wrażliwa. 5.Najgorszy przedmiot szkolny? - Matematykaa .;/ 6.Twoje ulubione książki/filmy? - Tak . Książki : " Ania z Zielonego Wzgórza" , filmy : " Duże dzieci " . 7.Lubisz gotować? - Nie gotuję . 8.Jakie jest Twoje ulubione danie? - Kebab xd 9.Twoje plany na przyszłość? - Wyjechać do Londynu i poślubić Harrego xD 10.Co lubisz robić w wolnym czasie? - Słucham muzyki , pisze opowiadania . 11.Jakiej muzyki najchętniej słuchasz? - Moja playlista jest przepełniona One Direction , ale są też klasyki rocka :) Nie nominowałam żadnych blogów , bo nikogo nie znam , tylko Annie Styles , ale ona mnie nominowała i nie mogłam niestety jej nominować . No cóż . . ;)

niedziela, 18 listopada 2012

Rozdział 12

Poszłam szybko otworzyć drzwi , nie myliłam się to była Julia . - Co tak wcześnie ? Miałaś być 17.30 - powiedziałam - Wiem , ale byłam tak podekscytowana , bałam się , że się spóźnię .. no wiesz. - Ładnie wyglądasz , gdzie jest sukienka w kwiatki ? - spytałam - Postanowiłam ubrać ją na bal , a tą mi mama kupiła .. - Malik będzie zadowolony - uśmiechnęłam się - Styles też nie pogardzi- puściła mi oczko - Przestań , on idzie z Taylor Swift ! - A Zayn z Perrie - powiedziała smutno - No nic nie zrobisz - wzdychnęłam Julia wyglądała ślicznie . Sukienka :
. Dochodziła już godzina 17.30 , a rodziców wciąż nie było . Postanowiłam do nich napisać : " Gdzie jesteście ? " " Wyślemy po ciebie limuzynę , kocham " - Pff... limuzynę - prychnęłam -jakby sami nie mogli przyjechać.. - Limuzyną ! Będzie fajnie - rozpromieniła się Julia Przyjechała ona lada chwila. Wsiadłyśmy do niej i rozpoczęłyśmy naszą podróż . ** - To tutaj - otworzył nam drzwi szofer - miłej zabawy życzę panienkom . - Dziękujemy - powiedziałyśmy - Boże Victoria to tutaj , już teraz , oni tam będą ! - Julia zaczęła się trząść - Wyluzuj ! - szturchnęłam ją - przecież to też są ludzie ! - Ok , ok .. Weszłyśmy do wielkiej sali . Z lewej strony Orlando Bloom rozmawiał z Bradem Pitt'em , a z prawej Kate Moss z Kate Winslet. - Ile tu gwiazd ! - szepnęła niedowierzająco Julia Ostatni raz na bankiecie byłam rok temu . Widziałam ich wszystkich nie pierwszy raz , więc nie szalałam tak jak Julia . Po chwili rozglądania bezczynnie po sali dostrzegliśmy moich rodziców . Podeszliśmy do nich . - Co mamy tu robić ? - spytałam - No nie wiem , idźcie do kogoś kogo znacie , na przykład do tego One Direction , przecież u nich nocowałaś , tak ? Idźcie na dół , tam odbywa się impreza - odpowiedziała mi mama . - Uhh .. po co ja tu przyszłam ?! No dobra , chodź Julia - ciągnęłam ją za rękę . Wszyscy nam się dziwnie przyglądali .. nie obchodziło mnie to zbytnio . Na każdym bankiecie na jakim byłam zawsze była mini impreza czyli na górze gustowny bankiet , a na dole impreza . Nigdy tam jeszcze nie byłam , bo rodzice zawsze twierdzili , że jestem za młoda żeby tam pójść , no ale chcieli mnie już spławić i kazali mi tam iść . Zeszłyśmy ciemnymi schodami na dół , ciągły się one w nieskończoność , ale w końcu ujrzałam białe drzwi z napisem "VIP Party" . Otwierając drzwi przypadkiem kogoś nimi uderzyłam . - Przepraszam , nie chciałam - zaczęłam panikować , bo spotkałam Conora Maynarda Same gwiazdy .. to nie przypomina bankietu to przypomina czerwony dywan ! - Nic się nie stało - uśmiechnął się - jestem Conor - podał mi rękę - Vi-victoria - uścisnęłam jego dłoń - Przepraszam , muszę już iść , ale mam nadzieję , że kiedyś się jeszcze spotkamy - uśmiechnął się - Ja też mam taką nadzieję - szepnęłam Kiedy wyszedł zaczęłam się cieszyć jak szalona . - Boże to był Conor Maynard ! Trzymajcie mnie - piszczałam do Julii - Uspokój się , przecież to tylko człowiek ! - wspomniała moje słowa - Śmieszne - powiedziałam ironicznie W oddali dostrzegłam kanapę . Chciałam usiąść , więc pociągnęłam Julkę za sobą . Usiadłam . Zaczęłam rozglądać się po sali , ujrzałam Justina Biebera , Demi Lovato i innych . Nagle podeszło do nas pięciu chłopaków . - Siema ! Co wy tu robicie ? - powiedział znajomy głos Nie widziałam kto to z racji takiej , że było ciemno . - Kim jesteście ? - spytałam podejrzliwie - Jesteśmy kosmitami i przyszliśmy was zabrać do innej planety - powiedział któryś ironicznie - to my One Direction - O boże ! - powiedziała Julia emocjonalnie - to wy ! - potem się uspokoiła Usiedli koło nas . - Z kim przyszłyście ? - spytał Liam - Same - odpowiedziałam - To jak się tu dostałyście ? - zdziwili się - Przyszłyśmy z rodzicami Victorii - naprostowała Julia - Aaa. no tak . - Z kim przyszliście ? - spojrzała na nich Julia - Ja z Perrie , Lou z Eleanor , Liam z kuzynką Marthą , a Harry z Taylor - uśmiechnął się Zayn - ale wszystkie poszły do ubikacji .. wiesz przypudrować nos. - Aha .. - zesmutniała Julia Pewnie dlatego , że Zayn jest z Perrie.. Zachciało mi się tańczyć więc poszłam w parkiet . Zaczęłam wywijać jak szalona , a ludzie patrzyli na mnie jak na jakąś idiotkę , ale miałam to gdzieś . Liczyło się to , że ja się dobrze bawiłam. Nagle puszczono piosenkę One Direction "Little Things" , nie wiedziałam co począć , sama tańczyć wolnego , ot co ! Usiadłam na kanapę i przyglądałam się zakochanym parom a w oddali dostrzegłam Taylor i Harrego również tańczących wolnego .. wyglądali na zakochanych. Nagle podszedł do mnie Conor. - Hej , nie miałeś iść ? - uśmiechnęłam się - No miałem , ale nie poszedłem , a tak w ogóle to zatańczysz ze mną Victorio ? - uśmiechnął się - No jasne - czułam się jak w niebie . Niedaleko od nas tańczyli Taylor i Harry . Harry dziwnie się na nas patrzył, jakby chciał go zabić , jego wzrok ciążył na mnie przez cały czas... Piosenka się skończyła , a i on musiał znów gdzieś iść , więc zostałam sama . Nie wiedziałam gdzie poszła Julia , może gdzieś z Zaynem . Kilka piosenek było szybkich , a potem znów nastał czas wolnego , więc postanowiłam usiąść . Obok mnie usiadł Harry , patrzył na mnie . - Co się patrzysz ? - spojrzałam na niego - Tak .. po prostu , m-może zatańczysz mną wolnego ? - spytał - Ale ta piosenka zaraz przeleci .. - wzdychnęłam - Jest następna - puścił mi oczko - Skąd masz pewność,że będzie to wolny ? - Nie mam pewności - wziął mnie za rękę , i zaciągnął mnie na parkiet . Chyba miał , bo puścił oczko do DJ-a . Po wolnej piosence znów nastała wolna piosenka. Zatopiłam się w oczach Harrego . ___________________________________________________________ Taki jakiś nieudany :P haha . I hope you like it :P

sobota, 17 listopada 2012

Rozdział 11

- Czemu się nie cieszysz ? - spytałam - Bo on chyba jest z Perrie Edwards z Little Mix .. - Tak jasne , nie powiedziałby raczej tobie , że ci się podoba , gdyby był z tą Purri . - Perrie ! No nie wiem Victoria.. nie wiem jakim Zayn jest człowiekiem , może jest podrywaczem ? Przecież znam go tylko z kolorowych pisemek i jednej nocy w ich domu. - Nie sądzę , żeby Zayn taki był . Nie znam go dobrze , ale chyba .. no sama nie wiem. Nie wygląda na takiego - wzruszyłam ramionami. - Mam nadzieję . Cały wieczór zleciał mi z Julią na wygłupianiu się , oglądaniu telewizji i oczywiście jedzeniu . - O jacie kręcę już druga ! - złapała się za głowę Julia - Śpij u mnie jak chcesz - powiedziałam - Nie wiem . - Śpij ! Będzie fajnie . Spytaj się rodziców i już . Poszła spytać się rodziców , oczywiście zgodzili się , mieliśmy całą noc zabawy! Weszłyśmy na laptopa , weszłam na stronę plotkarską i to zobaczyłam : " One Direction : Jutro bankiet , oczywiście , że będziemy ! " . - To oni będą na tym bankiecie ! Boże - walnęłam się poduszką . - Coś nie tak ? - spytała mnie Julia - Tak , bo ja jutro jadę na ten sam bankiet co oni - prychnęłam - Powinnaś się cieszyć ! - krzyknęła - To jedź ze mną . - Co ? ja ? - rzekła z niedowierzaniem Julia. - No a czemu nie - uśmiechnęłam się - zobaczysz Malika ! A poza tym będę miała parę. - Ciekawe czy Zayn z kimś idzie - zamyśliła się - Nie wiem , ale chciałabyś , żeby szedł z tobą ! - No nie zaprzeczę - zaśmiała się Potem był następny "reportaż" : "Czy dziewczyny które wychodziły z domu 1D to Taylor Swift i Selena Gomez - ZDRADZA BIEBERA ? " . - Hahha - śmiałam się - czego to ludzie nie wymyślą . A potem kolejny : " Harry Styles idzie na bankiet ? Taylor Swift wypowiedziała się : " Pójdę z Harrym Stylesem!" Romans ? " - Czy oni piszą tylko o One Direction !? - krzyknęłam i zamknęłam laptopa. - Wkurzył cię ostatni reportaż co nie ? - szturchnęła mnie w ramię - Nieprawda.. niech sobie idzie z kim chce , ja idę z tobą . Nawet nie pamiętam kiedy usnęłam . Obudziłam się o 13.00 , Julia siedziała z lapotopem koło mnie . Coś sprawdzała . - Co robisz ? - spytałam ją . - Siedzę na TT . Wiesz ile mam obserwujących ?! 1 tysiąc ! - krzyknęła - a do tego cała ekipa 1D ! - A zobacz na mój profil . - Woooow ! 1500 ! I też całe 1D ! - zrobiła 'wielkie oczy' . - Czym się podniecasz ? - zaśmiałam się - Nie jesteś ich fanką i nie wiesz jak to fajnie jak ktoś kogo jesteś fanką follownie cię na Twitterze. To są emocje . - To je opanuj . Ja chciałam żeby Conor Maynard mnie follownął to nie !.. - Jesteś fanką Conora Maynarda? - zaczęła się śmiać. - Masz z tym jakiś problem ? Może go lubię ! Będzie na bankiecie to może go poznam . - Podoba ci się ? - spytała podejrzliwie . - Nie no co ty ! to jest gwiazda . A ja go lubię za piosenkę z Ne-yo , Turn Arooooound - zaczęłam nucić . - No dobra cicho ! - Ok , haha . - Ej my zacznijmy się już szykować na ten bankiet ..- powiedziałam - To dzisiaj !? - No tak . - A o której ? - spytała mnie - O 17.30 bądź zwarta i gotowa - puściłam jej oczko - Ale ja nie mam w co się ubrać ! - krzyknęła - A sukienka w kwiatki ? - spojrzałam na nią - A no taak .. ! - ucieszyła się Szybko wstała z łóżka . Spakowała kilka swoich rzeczy i poszła w stronę drzwi . Odprowadziłam ją i poszłam spać dalej . ** Obudziłam się . Była już 16.00 . - O boże ! Już 16.00 ! - krzyknęłam i pobiegłam do szafy wybrać ubrania na bal. Wypadło na tą :
Do tego pokręciłam włosy i dobrałam delikatny makijaż który doskonale podkreślał moje oczy . Nim się obejrzałam była już 17.00 . Ktoś zapukał do drzwi . To była zapewne Julia .

piątek, 16 listopada 2012

Rozdział 10

Postanowiłam , że pójdę pobiegać do parku. Biegnąc potrąciłam przypadkiem jakiegoś przechodnia który również się gdzieś spieszył . - Przepraszam - uniosłam głowę ku jego lub jej twarzy - To ja prze.. Victoria ! Cześć - uśmiechnął się jak już wiem , Harry - Co ty tu robisz ? - spytałam - Uciekam przed fankami - złapał się za biodra - będę miał formę , oj będę miał . - No nie wątpię - powiedziałam - no to ja już idę - chciałam założyć słuchawki , ale on powiedział : - Ej no jak już się spotkaliśmy to chodź na jakąś kawę , ciastko ? - No przecież uciekasz przed fankami - puściłam mu oczko , założyłam słuchawki i pobiegłam przed siebie . Po wymęczającym treningu moich wszystkich mięśni postanowiłam wrócić do domu , rodzice byli , czy to cud ? Chciałam iść do swojego pokoju gdy rodzice zawołali mnie do kuchni . Chwiejnym krokiem poszłam do salonu. - Co? - No więc , jutro jest bankiet . Idziesz z nami - powiedział stanowczo tata - Nie chcę iść na żaden bankiet ! - krzyknęłam - Musisz , jutro godzina 17.30 bądź uszykowana . Bez dyskusji . Zrobiłam minę "dlaczego ja" i poszłam do swojego pokoju . Była dopiero 15.00 a ja nie miałam pomysłu co robić. Postanowiłam jak zwykle wejść na laptopa . Znowu sprawdziłam strony plotkarskie . na szczęście nic o mnie ani o Julii nie było . Zobaczyłam na Twittera i oniemiałam . 300 obserwujących na twitterze.. Wcześniej miałam 150 . Okazało się , że Harry mnie follownął , a jak Harry to i fanki 1D . Nawet nie pamiętam kiedy usnęłam . Obudziłam się o 18.00 . Rodziców już nie było w domu , więc postanowiłam zejść i zjeść coś . Zrobiłam sobie grzanki . Po nudnej godzinie oglądania jakiegoś Talk Show , stwierdziłam , że marnowanie soboty jest bez sensu . Ubrałam się w kremową spódnicę , bluzkę w kwiaty , baleriny i wuala . ** Idąc przez zatłoczone centrum handlowe dostrzegłam Milkshake City . Wstąpiłam i wzięłam sobie shake'a mango , mniaam . Weszłam do sklepu i ujrzałam prześliczną sukienkę , którą musiałam mieć . Wzięłam ją z wieszaka i poszłam w stronę kasy . - 300₤ poproszę - powiedziała kasjerka Szybko podałam jej pieniądze i ruszyłam w stronę innego sklepu . Czułam się trochę samotna . Julia miała lekcje śpiewu (kształciła się dziewczyna) , a ja chodziłam bezczynnie po sklepach kupując ubrania . Wróciłam do domu cała obładowana zakupami . Poszłam do pokoju i rzuciłam je na łóźko . Po chwili ktoś zapukał do drzwi . - No heeeeeej - przywitała się ze mną Julia - Hej , tak bez zapowiedzi ! Masz szczęście , że przed chwilą wróciłam , bo byś mnie tu nie zastała - zaśmiałam się - A co kupiłaś ? - spytała - Chodź zobaczysz . Pokazywałam jej moje zakupy , ale najbardziej podobała jej się sukienka w kwiaty . - Daj mi ją - prosiła - Okej , weź ją - zapakowałam ją - Ile jestem ci winna ? - spytała - Co ? Nic ! Przyjacielski podarunek . - Jesteś kochana - przytuliła mnie - ubiorę ją na bal .. - Jaki bal ? - spytałam - No bal ! Przecież we wtorek , ten będzie organizowany bal . Nie wiedziałaś ? - zdziwiła się - Nie . Nawet jeśli to i tak bym nie poszła. - Dlaczego ? - Po pierwsze nie mam pary , a po drugie nie kręcą mnie bale .. nikt i tak by mnie nie zaprosił ! - Tak jasne .. jesteś najładniejszą dziewczyną w szkole ! Każdy chciałby być z tobą w parze , więc Harry musi cię szybko spytać zanim ktoś inny to zrobi - puściła mi oczko. - Ja z Harrym ? Bitch Please . Ja + Harry = niemożliwość ! - Tak tylko mówisz . - Mówię co myślę . Z nim na pewno nie pójdę - sprzeczałam się - No , wiesz George Vandervood nie ma z kim iść więc może cię zaprosi - uśmiechnęła się . - Tooo ciacho ! - rozmarzyłam się - gdyby on mnie zaprosił zgodziłabym się . Kocham się w nim od piątej klasy ! - A mnie może Zayn zaprosi ! - Możliwe - puknęłam ją w ramię - zwłaszcza , że ty mu się podobasz! - Nie .. no .. dobra , może .. - jąkała się - A tak w ogóle to co się stało między wami , jak nocowaliśmy u One Direction ? Opowiedziała mi całą historię . - ZAYN MALIK SIĘ W TOBIE ZAKOCHAŁ ! - krzyczałam - ZAYN MALIK SIĘ W TOBIE ZAKOCHAŁ ! - Weź przestań .. - spojrzała na mnie jakbym robiła coś złego . - Nie przestanę . Czemu się nie cieszysz ? - spytała - Bo on chyba jest z Perrie Edwards z Little Mix .. __________________________________________________________________ Zakończenie - fuck yeah xd. Mam nadzieję , że się podobał ;)

środa, 14 listopada 2012

Rozdział 8 cz.II

Całą noc rozmawiałam z Harrym . Czułam się jakbym znała go przez większość mojego życia. Polubiłam go . *** Obudziłam się razem z blaskami słońca dobijającymi się zza okna . - O Boże ! - krzyknęłam - już 12.00 ! Poszłam do toalety i znów krzyknęłam. Tym razem za sprawą mojego wyglądu . Każdy kosmyk włosa wywrócony na inną stronę , rozmazany make-up.. i ani jednej chusteczki do demakijażu , ani tuszu do rzęs , ani nic ! Wyglądam jak potwór. Zaczęłam wodą zmywać makijaż . Z trudem się usuwało , ale po kilku opornych minutach udało mi się zmyć cały makijaż . Wyglądałam jak debilka bez makijażu , ale co tam mi szkodzi pokazać się przed światowymi gwiazdami bez makijażu . Pf. Zeszłam na dół . Wszyscy siedzieli w salonie oglądając jakieś filmy . Z resztą jak zawsze. - Już się już zbieram - powiedziałam - Nie no zostań - zatrzymywał mnie Harry . - Nie muszę już iść , trzeba się ogarnąć . - Zaczekaj na mnie ja też pójdę - powiedziała Julia - Ok . - Odwiozę was - powiedział Harry - Nie trzeba - uśmiechnęłam się - Trzeba - odwzajemnił uśmiech Zayn - kto prowadzi ja czy ty ? -spytał Harrego - Zgadnij . Prawa jazdy jeszcze nie masz - zaśmiał się - Ja będę zdawał niedługo i zobaczymy ! Julia przyszła i wsiedliśmy do samochodu . Samochód poruszał się bardzo szybko więc szybko dojechałam na miejsce . Pożegnałam się z Julią i chłopakami . Weszłam do domu , najwyraźniej rodzice jeszcze byli. - Boże Julia , gdzieś ty była ?! - wykrzyknęła matka - U One Direction - wzruszyłam ramionami - U tych gwiazd ? - spytała - tak na pewno - rzekła z niedowierzaniem w głosie mama - Nie chcesz nie wierz - ruszyłam ramionami i poszłam do swojego pokoju . Weszłam na laptopa . Zaczęłam przeglądać jakąś stronę plotkarską - O M G ! - złapałam się za głowę "UWAGA FANKI ONE DIRECTION ! Dzisiaj widziano jakieś dziewczyny wychodzące z domu gwiazdorów . Ponoć spędziły tam całą noc !" I komentarze : " Niech ja je tylko dorwę!" , " Dlaczego nie mogę to być ja ? " itd. Szybko zadzwoniłam do Julii . - Julia nie uwierzysz co się stało - krzyknęłam do głośnika - Co ? - zaciekawiła się - Piszą o nas !! - Widziałam , fajnie nie ? - Fajnie ? Dziewczyno to jest tragedia ! - powiedziałam Julia bardzo się cieszyła . Tak na prawdę ona zawsze marzyła o sławie . Teraz to może się ziścić za sprawą związku z Malikiem . Nie są w związku , bo dopiero się poznali , ale wiem , że Julia mu się podoba , a on podoba się jej , proste logiczne . Jest sobota , południe , a ja siedzę przed komputerem . Postanowiłam , że pójdę pobiegać do parku.

poniedziałek, 12 listopada 2012

Rozdział 8 cz. I

Pytanie Annie Styles : Tylko czemu wróg ? Odp. Dlatego , że ją pocałował , a ona nie chciała no i wiesz nie odzywa się do niego . Może lepiej napisze "chcę to zakończyć" . dzięki że zwróciłaś na to uwagę , teraz lepiej brzmi , no ale co się dziwić przecież jestem amatorką xd _______________________________________________________________________________________ Po chwili przybiegł do mnie Harry , chcę to zakończyć . - Stało się coś ? - spytał - Tak - odpowiedziałam sucho - Co się stało ? - usiadł koło mnie Pokręciłam przecząco głową . - Ty na prawdę nic nie wiesz ? - zaśmiałam się - nie pamiętasz ? Udajesz niewiniątko!? - krzyknęłam - O to chodzi.. - złapał się za głowę - wiesz , że ja nie chciałem ,ale dałem się ponieść tej magicznej chwili , rozumiesz ? Nie chciałem , ja nie chciałem tego zrobić . - Czyli nie chciałeś mnie pocałować ? Nie rozumiem już cię ! - Ja .. - przerwałam mu - Nie .. nie dokańczaj , nie jestem na ciebie obrażona (skłamałam) , rozumiesz !? Chcę zakończyć tą całą historyjkę z tobą , tym całym One Direction . Mam gdzieś tych paparazzich , po prostu idę do domu ! - ruszyłam z miejsca - Nie no .. nie teraz Victoria - popatrzył na mnie błagalnie . - Tak teraz - rozmyślałam się Harry szedł za mną aż do ogniska . Podszedł do Lou i powiedział mu coś na ucho . - Możemy pogadać ? - spojrzał na mnie Lou - Uh... ok - odpowiedziałam Poszlimy "na stronę" . - Nie idź , proszę - błagał Trochę mu zajęło to przekonywanie , ale udało mu się. Harry kiwnął głową do Lou w znak "czy zostaje ? " a on odkiwnął wznak "yes" . - Więc , nie możemy nigdzie iść , zostaje nam dom i ogród - co robimy ? - spytał Niall - Siatkówka ? - klasnął w dłonie Zayn - Ciemno jest - podparł dłoń ręką Liam Pogłówkowali jeszcze trochę .. - Lubicie gotować ? - spytał nas Louis - Tak - powiedziałyśmy z Julią Postanowiliśmy coś ugotować . Dokładniej chili con carne . Zajęło nam to 1,5 godziny. Harry cały czas się gapił na mnie , krępowało mnie to.. strasznie . Zjedliśmy , a raczej Niall zjadł .. większość chili con care , dlatego cały czas skarżył się , że piecze go gardło . Robiłam się śpiąca , wszyscy gdzieś poszli.. nie wiem gdzie oni byli . Weszłam do salonu , tylko Harry tam siedział . Czemu ja zawsze na niego trafiam ?! - Wiesz gdzie mogę się położyć ? - spytałam Od razu wstał i uśmiechnął się . - Chodź za mną . Wiesz gdzie są wszyscy ? - spojrzał na wnętrze salonu - Też ich szukałam , ale nikogo nie było.. Zaprowadził mnie do jakiegoś pokoju . - To mój , mam nadzieję , że będzie ci tu dobrze się spało - wyszczerzył się - Ok . Weszłam do pokoju , był zrobiony w stylu nowoczesnym , tak jak lubię . Czułam się jakoś nieswojo , zwłaszcza , że nie miałam ubrań .. nie wiedziałam co robić . - Harry - spojrzałam w jego stronę - Tak? - Możesz ze mną posiedzieć ? - spytałam drżącym głosem - Dobra.. ale nie jesteś już na mnie zła ? - Szybko mi przeszło , w końcu to nic strasznego - uśmiechnęłam się . _____________________________________________ Ciężko , ciężko .. ; / weny brak - rozdział nijaki .. chociaż mam nadzieję , że się podobaaał :)

sobota, 10 listopada 2012

Rozdział 7

- Nie - odpowiedziałam A na reakcja Harrego ? Smutek . Następne pytanie . Wypadło na Julię . - Więc Juleczko moja - uśmiechałam się szyderczo - Nie o Zaynie - pokazywała mi migami - O Zaynie ? Ah no ok , więc czy podoba ci się oto ten Zayn Malik ? - spytałam . - Nienawidzę cię - szepnęła mi . - Czeeeekamy - puściłam jej oczko - Nie.. tak... no .. może trochę - powiedziała zawstydzona - Na serio ci się podobam ? - uśmiechnął się Malik - Uhh... idę się napić - powiedziała naburmuszona - Czekaj .! - zawołał ją Zayn , ale ona się nie odwróciła, więc za nią poszedł . " Mogłam nie pytać o to " pomyślałam. *Oczami Julii* Miałam za złe Victorii , że o to spytała mnie o taką rzecz , wiedząc , że od 2 lat jestem w nim zakochana ... Kiedy szłam Zayn mnie wołał , ale nie miałam odwagi by stanąć z nim twarzą w twarz . Poszłam do kuchni by ochłonąć . Wzięłam do ręki dzbanek który prawie mi upadł gdy usłyszłam głos Zayna : - Możemy porozmawiać ? Odwróciłam się do niego : - A o czym ? - spytałam jakby nic się nie stało - No o wiesz... - No własnie nie wiem ! - O tym , że jesteś we mnie zakochana ! - powiedział - N-nie jestem - wyrzuciłam - Oo jesteś - przybliżył się - i nie udawaj ,że nie . Wiem co powiedziałaś przy butelce. Ty mi też się podobasz. - Serio ? - rozpromieniłam się - Tak , ale możemy tylko na razie zostać przyjaciółmi , bo znamy się kilka godzin tylko i wiesz... - wzychnął - Wiem , wiem - zadrżały mi ręce i dzbanek o mało nie upadł - No wiesz to ja ten .. no pójdę do pokoju - wskazałam drzwi - Ja też. Udaliśmy się więc do salonu gdzie mieli grać w butelkę , jednak ich nie było . - Gdzie są ? - spytałam Zayna - Nie wiem - odpowiedział - chodź poszukamy - złapał mnie za rękę - Dobra . Szukaliśmy w 100000 pokojach w tym wielkim domu i ich nie było. - Poddaję się - powiedziałam - Gdzie oni mogą być .. ? Uciekli czy co ! - Ej słyszysz to? - zakryłam sobie usta w znak "cii" . Hałas dobiegał z ogrodu . *Oczami Victorii* Postanowiliśmy iść na dwór i zrobić ognisko . Kiedy już je rozpaliliśmy chłopaki wzięli gitarę (dokładniej Niall) i zaczęli grać Little Things . No po prostu zakochałam się w solówce Harrego , jak ją śpiewał , jego głos jest nie z tej ziemi . W ogóle on cały jest nie z tej ziemi .. jest inny . Nie przypomina wszystkich chłopaków jakich do tej pory znałam . Ja się chyba.. nie , to niemożliwe. ja + Harry = niemożliwość . Przyszedł czas na piosenkę "I should have kiss you " . Powtarzali "I should have kiss you " w refrenie kilka razy , więc zaczęło mi coś świtać dlaczego pokłóciłam się z Harrym ... o pocałunek . On mnie pocałował , ja byłam pijana . Kiedy o tym myślałam przeszedł mnie dziwny dreszcz . Ja pocałowałam Harrego Styles'a . Wszystko po kolei zaczęło mi się przypominać . Odeszłam od ogniska i zaczęłam biec na pobliską rzeczkę. Nie mogłam uwierzyć w to co ja zrobiłam .. pocałowałam go ! Tą gwiazdunię . Po chwili przybiegł do mnie Harry , chcę z tym skończyć.. ________________________________________________________ Mama pozwoliła mi wejść na komputer ! Yuppi :) Podobał Wam się ? :)

piątek, 9 listopada 2012

UWAGA !

ZE WZGLĘDU NA TO , ŻE MAM SZLABAN ( WCHODZĘ POTAJEMNIE;/ ) PRZEZ JAKIŚ OKRES CZASU NIE BĘDĘ PISAĆ KOLEJNYCH IMAGINÓW . ALE POSTARAM SIĘ WRÓCIĆ JAK NAJSZYBCIEJ :) ! JEŚLI BĘDZIESZ CZEKAĆ DODAJ KOMENTARZ ;)

wtorek, 6 listopada 2012

Rozdział 6

- To co oglądamy , jeśli mam tu siedzieć całą noc ? - spytałam - Co chcesz - uśmiechnął się Harry - Gdzie macie flimy ? - Tu - wskazał mi Lou - Dzięki - powiedziałam - więc wybieram hmmm.. to - pokazałam im okładkę . - "O północy w Paryżu " ok - powiedział Louis i poszedł włączyć film - Zaczynamy seans - krzyknął Lou Ktoś zapukał do drzwi . A no tak , pizza . Lou poszedł odebrać pizzę . Postanowiliśmy , że zjemy w kuchni , a potem dokończymy film . Ja nie byłam specjalnie głodna. Wszyscy się porozchodzili , zostałam tylko ja i Harry . Mógł iść .. - Nie idziesz ? - spytał - Nie jestem głodna . - A , no ok , jeśli nie jesteś głodna . Ale lepiej idź , sobie weź kilka kawałków , bo Niall je zje - ostrzegł mnie - Niech je , ja nie jestem głodna , i nie zjem raczej nic już. Masz jakieś whisky czy coś ? - spytałam - Chcesz? - odgarnął loczka - No bez powodu bym nie pytała - spojrzałam na niego , zauważyłam dopiero , że ma śliczne oczy . - Nie jesteś pełnoletnia - uśmiechnął się - Nalejesz w końcu ? - burknęłam - No dobra , dobra nie krzycz - zaśmiał się Przyniósł mi coś , nie wiem co to było , ale było dobre , to chyba whisky , mniejsza o to . Sobie też nalał . - Dobre to - uśmiechałam się - nalej mi jeszcze . Nalał mi , a ja wypiłam już z 5 . Zaczęło lekko kręcić mi się w głowie . - Świat wiruje tańczyć chcę , z tobą w mgle i wszędzie - wzięłam go za ręce i zaczęłam z nim tańczyć . - Chyba za dużo wypi... - nie dokończył - Cii nic nie mów - zakryłam mu usta palcem - słyszysz tą muzykę ? - spojrzał na mnie pytająco - nie ważne - machnęłam ręką - tańcz ze mną Haary .. Zaczął chichotać . - Czego się śmiejesz ? - spojrzałam na niego - Bo jesteś urocza , kiedy jesteś pijana - zaśmiał się - Nie jestem pijana deklu , tańcz ze mną ! słyszysz teraz wolny leci - przytuliłam się do jego piersi . - Ale ja.. - chciał dokończyć - Nic nie mów . Daj się ponieść chwili - powiedziałam cicho - Dobra - odsunął mnie od siebie , i delikatnie musnął moje wargi . - C-co ty robisz ? - spytałam i jakby nagle wytrzeźwiałam - Przepraszam, dałem się ponieść chwili - wyrzucił - Nie o to mi chodziło ! - walnęłam go i ledwo poszłam do jakiegoś pokoju . Usiadłam na łóżku. Siedziałam i patrzyłam w sufit . Jak on mógł mnie pocałować ? Szczyt bezczelności ! . Ktoś wszedł do pokoju , poznałam po lokach , że to Harry . Usnęłam. Obudziłam się o 1.00 nad ranem . Głowa mnie już Obudziłam się o 2.00 w nocy . Trochę głowa mnie bolała , ale nie byłam już pijana . Pamiętam kłótnię z Harrym ,ale nie wiem o co poszło . Słyszałam jakieś krzyki dobiegające z salonu . Poszłam tam , a tam ekipa 1D i Julia grają w butelkę . WTF ? Harry spojrzał na mnie i czekał na moją reakcję , uśmiechnęłam się . - Oo . dołącz się - zawołał mnie Liam - Spoko - powiedziałam i usiadłam koło Hazzy . Wypadło na mnie .. boże. - Whoooah .. wiięc prawda czy wyzwanie - spytał mnie Lou . - Prawda - powiedziałam - Czy kochasz .. ene due HARRY ! - wskazał na niego palcem . Czy czułam coś do niego ? Nie wiem czy to można było nazwać miłością . - Nie - odpowiedziałam A na reakcja Harrego ? Smutek . ____________________________________________________________ Ich pierwszy pocałunek miał być zupełnie kiedy indziej i inaczej , ale spoko :D Mam nadzieję , że Wam się poodobało . ;>

niedziela, 4 listopada 2012

Rozdział 5

*Oczami Julii* Jego uśmiech na żywo jest jeszcze piękniejszy .. - Gdzie mnie wieziesz !? - krzyknęłam - Hmm .. do mnie - uśmiechnął się - Po co niby ? - spytałam - Bo tam jest twoja przyjaciółka . - Nie mam przyjaciół - powiedziałam - Czyli Victoria Styller nie jest twoją przyjaciółką ? - spytał - Ona jest , ale jak .. ona u was .. co ? *Oczami Zayna* Kiedy Harry poprosił mnie o to aby przywieźć tą Julię określił , "ładna blodnynka , wysoka " , od razu skumałem , że to ona . Opowiedziałem jej jak Victoria znalazła się u nas . Była pod wrażeniem , bo mówiła , że Victoria nie lubi Harrego. Ale wygląda na to , że Harry tak . *Oczami Victorii* Oglądaliśmy z Harrym jakiś horror. Trochę się bałam , ale lubię horrory . Każdy z nas siedział na oddzielnej części kanapy. Harry trochę się przybliżył , a ja to zignorowałam . Po jakimś czasie zrobiłam się senna . Moje powieki robiły się coraz cięższe . Kiedy usnęłam ktoś wszedł do pokoju i krzyknął "Vas Happenin" obejrzałam się i zobaczyłam , że to Zayn . Potem zorientowałam się , że leżę Harremu na kolanach. Ten się do mnie uśmiechnął , a ja szybko wstałam i znów usiadłam na swojej połowie kanapy . - Victoria mamy dla ciebie niespodziankę - powiedział Zayn - Postanowiliśmy umilić ci tą noc spędząną z nami - powiedział Harry , a do pokoju weszła zakłopotana Julia - Boże , Julka ! - wstałam z kanapy i ją przytuliłam - to jest jakiś cyrk normalnie- szepnęłam jej w ucho - No , ja nie wiem co się dzieje .. teraz jestem w domu 1D - szepnęła z niedowierzaniem w głosie - Nie cieszyłabym się tak na twoim miejscu , bo spędzisz tu całą noc - powiedziałam Julia powstrzymywała swoje emocje , to było widać , widać było , że chciała krzyknąć na cały dom " dzisiaj nocuję u ONE DIRECTION biczes !" . - Zadzwonię tylko do rodziców i im powiem ,zaczekaj chwilę - wyszła z pokoju i wyciągnęła telefon - Ty nie informujesz rodziców ? - spytał Harry - Nie - odpowiedziałam sucho Czekaliśmy chwilę w niezręcznej ciszy na Julię. - Zgodzili się - powiedziałai włożyła telefon do kieszeni - Jesteście głodne ? - zapytał Zayn po chwili . - Potwornie - powiedziałam za mnie i za Julię Weszliśmy do kuchni , która była cała zadymiona . - Próbowałem zrobić tylko ciasto marchewkowe - kaszlał Louis - Czuję ,że to będzie długa noc - szepnęłam do Julii Zaczęłam kaszleć od tego dymu. - Victoria co mam robić ? Ktoś wie ?! - krzyczał Louis - Najpierw możesz otworzyć okno - wskazałam je - A no tak - powiedział i otworzył okno - a co teraz ? - Otwórz wszystkie okna i zamknij drzwi za pół godziny się wywietrzy - wzdychnęłam - Genialna jesteś - powiedział Lou i mnie przytulił - Taa .. no puść mnie już - zaśmiałam się Nie puszczał . Zaczęłam się śmiać i krzyczeć żeby pusczał . - Nie ! Teraz jesteś moją księżniczką ! buahahah - kręcił mną dookoła Wszyscy patrzyli się na nas jak na jakichś debili . Śmiałam się jak porąbana . Polubiłam Lou. Harry patrzył na nas z nutką zazdrości jakby to on chciałby być na Louisa miejscu . Przynajmniej ja tak to odczytałam . Lou mnie puścił , a ja wyszłam z zadymionej kuchni , a za mną wszyscy . - Głodny jesteem - marudził Niall - Ja też - burknął Liam - Zamówmy pizzę - klasnął w dłonie Zayn - Spoko , ale jedna może nie wystarczyć , bo mamy dwie towarzyszki - uśmiechnął się do nas Louis - No i jeszcze mamy Niall'a - powiedział Harry - Trzy duże - postanowił Liam Li poszedł zamówić pizze a my usiedliśmy na kanapie . Ja siedziałam między Harrym , a Louisem , a Julia pomiędzy Niallerem ,a Zaynem . Cały czas Zayn gapił się na nią , i moja przyjaciółka czuła się nieswojo ,ale przypuszczam , że w duchu skakała z radości . Harry gapił się na mnie , a ja nie skakałam z radości , wręcz przeciwnie , denerwowało mnie to . - Więc ... - przerwałam oglądanie tv - gdzie mamy spać ? - No właśnie.. mamy jeden dodatkowy pokój - przygryzł wargę Zayn - Mówiłem ,że trzeba się przeprowadzić do większego mieszkania ! - powiedział dumnie Lou . - Ty z Julią razem - powiedział Niall , a my tak jak zawsze - poruszył ramionami - Nie ! Nasze towarzyszki muszą mieć wygodnie u nas , żeby potem wrócić - puścił mi oczko Hazza . - Pff. nie , ja śpię w gościnnym z Julią - powiedziałam z wyrzutem Loczkowi - Nie . Ty śpisz u mnie - uśmiechnął się - Że niby z tobą ? - zaśmiałam się - Nie , sama . Julia u Louisa ,a my z Lou razem - spojrzał na Lou - Dobry pomysł - mrugnął oczkiem do Harrego - Ale wątpię , żebyśmy w taką noc spali powiedział Zayn - A czemu nie ? - spytała Julia - Zobaczysz - uśmiechnął się do niej Zayn , a ona mdlała w oczach . _____________________________________________________ Jest i oto rozdział numer PIĘĆ ! . :) Nuda nuda nuda . i Jak podoba wam się Little Things ? :>

piątek, 2 listopada 2012

Rozdział 4

Już prawie doszliśmy do celu gdy zaatakowało nas tłum paparazzich . Harry złapał mnie za rękę (dreszcz) i zaczął ciągnąć w stronę rozległego parku , którego od dziecka się bałam , nazywałam go "lasem grozy i ciemności". Paparazzi biegli za nami pytając w ciągle : " To twoja nowa dziewczyna ? " , "Kim ona jest ? " i różne tego typu .. Przebiegliśmy z kilometr i weszliśmy w głąb lasu . Uścisnęłam rękę Harrego jeszcze bardziej , bo się bałam . Zgubiliśmy paparazzich . Harry zatrzymał się i chciał puścić moją rękę , ale ja mu nie pozwoliłam . - Co się stało ? - spytał - Nic - odpowiedziałam zdyszana (1 km to niezły dystans..) - To dlaczego nie chcesz puścić mojej ręki ? - uśmiechnął się - No .. bo ja się boje tego lasu od dziecka .. - wzdychnęłam - No to trzeba było tak od razu - złapał mnie za drugą rękę . - Nie dzięki , jedna ręka w zupełności mi wystarczy - puściłam jedną . - Teraz trzeba się z tego lasu wydostać . - N-nie znasz drogi ? - jąkałam się - Znam , spokojnie , jestem tu ,ja Harold - zaśmiał się Po wyjściu z tego okropnego lasu , do którego nigdy więcej nie pójdę , jakiś samochód zatrzymał się , a Harry kazał mi wsiąść . - Boli cię coś ? - spytałam pokazując mu samochód - Nie , ale wsiadaj , bo paparazzi mogą przyjechać w każdej chwili - powiedział Harold - Nie - założyłam rękę na rękę - nawet nie wiem gdzie jedziemy . - Do mnie . - Tym bardziej nie - prychnęłam - Znów jesteś taka niemiła - odrzekł smutno - no proszę cię wsiądź .. Spojrzałam się na niego i wsiadłam do czarnego wozu . - Hej , jestem Louis - podał mi rękę i się uśmiechnął - Victoria - uścisnęłam jego dłoń Siedziałam w milczeniu . Czułam wzrok Loczka na sobie . Po woli zaczęło mnie to wkurzać. Na szczęście szybko dojechaliśmy do tego "domu" , o ile domem można nazwać kilkupiętrowy apartament . - To jest wszystko wasze ? - spytałam - Taak.. mamy zamiar przeprowadzić się do większego - wzdychnął Louis i otworzył drzwi , wpuścił mnie pierwszą jak przystaje na dżentelmena. - Snoby ..- mruknęłam pod nosem - Mówiłaś coś ? - spytał Harry - Nie nic - zaprzeczyłam - na ile mam tu zostać ? - No nie wiem .. najlepiej całą noc , bo paparazzi nie ustąpią przez co najmniej dzień. - Żarty sobie stroisz ! - krzyknęłam - No co ja ci zrobię ? To ty poszłaś na spacer z Harrym Styles i musiałaś się liczyć z takim finishem - powiedział - Ty mi go zaproponowałeś . Wiesz nigdy nie byłam na spacerze z jakąś gwiazdą , więc nie wiem jak to jest ! Trzeba było mnie uprzedzić ! - wciąż krzyczałam . - Nie krzycz już .. może uda się coś zrobić , żeby umilić ci czas w naszym domu - mrugnął okiem do Zayna , a zakłopotany Zayn poprosił go na "stronę" . Pić mi się chciało , więc postanowiłam poszukać kuchni . Po mozolnej minucie poszukiwania znalazłam drzwi z napisem "Kuchnia mistrza Harrego Stylesa" , uśmiechnęłam się sama do siebie weszłam . Siedziała tam cała ekipa 1D nie licząc Zayna i Harrego . Zobaczyłam dzbanek z wodą . Podeszłam i nalałam sobie wody . Chłopacy dziwnie się na mnie patrzyli , tak jakby byli zakłopotani . - Kim jesteś ? - spytał blondyn jedzący placki i naleśniki na zmianę. - To jest Victoria , Harry ją niedawno poznał , zaatakowali ich paparazzi... - zaczął opowiadać im tą całą historię , a ja słuchałam popijając wodę. - No Harry znalazł sobie fajną sztukę - uśmiechnął się Liam - Zaraz ci dam sztukę ! - odłożyłam szklankę tak , że wylała się z niej cała zawartość . - Spokojnie , żartowałem - zaśmiał się do Niall'a - Ale ja nie żartowałam ! - powiedziałam i wyszłam z kuchni . Zobaczyłam Zayna i Harrego. Dosłyszałam tylko "no , ok" ," to ten adres mam nadzieję" , " dobra" . Wyszłam z z korytarza i znalazłam salon . Usiadłam na kanapie . Po chwili dołączył do mnie Harry . - No.. to co oglądamy ? - spytał *Oczami Julii* Byłam zmęczona po tańcach . Marzyłam tylko , o gorącej kąpieli .. Nagle podjechał jakiś samochód , czarna furgonetka ? - Wsiadaj - powiedział jakiś chłopak i wciągnął mnie do samochodu . Po chwili zorientowałam się , że to Zayn Malik . Zayn Malik z One Direction !? Czy to możliwe . - Ej co ty robisz ?! - powiedziałam szczęśliwa w duchu , a przerażona na zewnątrz - No nie widzisz ? To jest porwanie - uśmiechnął się do mnie . Jego uśmiech na żywo jest jeszcze piękniejszy .. ___________________________________ Jest i rozdział 4 :) mam nadzieję , że wam się to opowiadanie podoba . <3

czwartek, 1 listopada 2012

Rozdział 3

Wstawaj śpiąca królewno - szepnął mi w ucho . - Spadaj - odepchnęłam go . Ale on nie posłuchał i wziął mnie na ręce . - Aaaaaaa - krzyknęłam - normalny jesteś ? Puść mnie ! - Nie - uśmiechnął się . - Nie wytrzymasz długo . Ciężka jestem - powiedziałam - Nie jesteś ciężka . - Niee w ogóle ... ale możesz mnie już puścić ? Obudziłam się tak ? Postawił mnie na ziemi . - I co , zrobiłeś coś z tej wełny ? - spytałam - No nie wiem .. zobacz - wskazał palcem . - Nie .. jest złe - uśmiechnęłam się krzywo Jak to wyglądało? Okropnie . - To jest sweter ? - popatrzyłam się na to "coś" - Nie .. szalik - odrzekł - Aaha.. no dobra . Ważne , że się starałeś . Ile jeszcze będziemy tu siedzieć ? - Jakieś 30 min. . Co robimy ? - spytał - Ja idę na swoje dawne miejsce - ziewnęłam i już chciałam iść gdy Harry złapał mnie za rękę . I znów ten dziwny dreszcz.. - Nigdzie nie idziesz , moja kochana - powiedział - Ale możesz mnie puścić .. - A no sorry - uśmiechnął się - A poza tym co ci przeszkadza , że sobie pójdę ? - spytałam - nawet się nie znamy . - No właśnie , więc musimy się poznać . - Nie mam ochoty cię poznawać - powiedziałam Zrobił smutną minę . - Co mam zrobić, żebyś mnie polubiła w końcu ? - spytał błagalnie - Nic nie musisz robić ,bo i tak cię nie polubię - poruszyłam ramionami . - Wiesz ile fanek chciało by być na twoim miejscu ? W kozie z Harrym Styles ? A ty rozpaczasz... - wzdychnął Przesadził . Zbliżyłam się do niego . Staliśmy jakieś 10 cm od siebie . - Słuchaj , nie jestem twoją fanką . Nie obchodzi mnie to , dla mnie jesteś naburmuszoną gwiazdką jak każde inne , Więc się w końcu odczep , bo nie mam ochoty ani z tobą rozmawiać , ani cię poznawać , rozumiesz to ? Harry zbliżył się do mnie jeszcze bardziej , teraz dzieliły już nas tylko z 3 cm ? - Nie znasz mnie , nie jestem taki jak te naburmuszone gwiazdki , uwierz mi - powiedział - Jakoś w to nie wierzę - powiedziałam , a on oparł swoje czoło o moje i powiedział "uwierz" . Zbliżył moje usta do swoich . Dzielił nas tylko jeden milimetr i weszła pani Goulding . Dzięki bogu.. Szybko odskoczyłam od Harrego . "Co ja do cholery robię?!"- pomyślałam - Uuu.. przepraszam , że wam przeszkodziłam - uśmiechnęła się - W niczym nami pani nie przeszkadzała - powiedziałam - No właśnie - potwierdził speszony tak samo jak ja Harry . - Dobra dzieciaki , jesteście już wolne - wzdychnęła , kiwając przecząco głową. Pożegnałam się z panią Goulding i jak najszybciej chciałam wyjść , żeby uniknąć debaty z Harrym na temat co zaszło w bliblotece. Jednak nie udało się . - Hej ! Zaczekaj ! - krzyknął Hazza Odwróciłam się do niego na pięcie . - No co ? - spytałam - Może dokończymy to , co zaczęliśmy w bibliotece ? - uśmiechnął się - zapominij - prychnęłam i odwróciłam się , poszłam . Harry szedł za mną . W końcu miałam dość . Zatrzymałam się i on się zatrzymał . Podeszłam do niego i powiedziałam : - Możesz za mną nie iść ? Rozumiesz , że , to co się stało w bibliotece nic nie zaszło ? Nawet się nie pocałowaliśmy , więc możesz już iść - odwróciłam się , ale Harry powiedział . - Nie idę za tobą . Mam po prostu tą samą drogę do domu , jak ty - uśmiechnął się Spalilam się jak burak na ogniu . Zaczęłam szybciej iść . W 5 minut doszłam do domu . Harry powiedział mi "do jutra" z tym swoim "boskim" uśmieszkiem , ale nic mu nie odpowiedziałam . Weszłam za furtkę , zobaczyłam ,że nie mam klucza z szafki , a rodzice jeszcze będą w pracy .. z 5 godz? - Dlaaaaczego ja - powiedziałam siadając na schodach opierając się o drzwi . Po chwili przybiegł do mnie Harry . - Coś się stało ? - powiedział siadając koło mnie . - Nic - wzdychnęłam - Powiedz mi . - Nooo nic . Zwyczajnie zapomniałam klucza od domu . Możesz już iść- pokazałam mu furtkę , na moich rękach pojawiła się gęsia skórka . - Widzę , że ci zimno , proszę masz ,moją kurtkę . Nie chcę żebyś się przeziębiła - nałożył mi ją na plecy . Nie opierałam się , bo było zimno na maxa . - Co zamierzasz zrobić ? - spytał - No nie wiem .. rodziców nie będzie jeszcze długo , Julia ma lekcje śpiewu - wzdychnęłam . - Zawsze możesz pójść do mnie - powiedział - Ja nawet cię nie znam - odrzekłam - Mówiłem , że możesz mnie poznać ! - rozłożył ręce i mnie przytulił , i znowu ten dreeszcz ... co to w ogóle jest ? - Harold jestem - podał mi rękę . - Hahha . Myślałam , że Harry - śmiałam się. - Harold Edward Styles . - Victoria Styller - podałam mu rękę . - Może pójdziemy się przejść ? - spytał . - Spoko . - Więęęęc chodźmy ! - uśmiechnął się i wziął mnie za rękę (dreszcz) . Wyprowadził mnie szybko , staliśmy już przed furtką nadal trzymając się za ręce więc ją natychmiast puściłam . - London Eye ? - spytał - Noo może być - uśmiechnęłam się od niechcenia. Szliśmy przez park , śmiejąc się i rozmawiając . Harry wydawał się zwykłym człowiekiem jak my , a nie nadąsaną gwiazdką . Chyba go polubiłam . Już prawie doszliśmy do celu gdy zaatakowało nas tłum paparazzich . ____________________________________________________ Chyba wróciła mi wena .. :D mam ndzieję ,że sie podooba . :)