sobota, 10 listopada 2012

Rozdział 7

- Nie - odpowiedziałam A na reakcja Harrego ? Smutek . Następne pytanie . Wypadło na Julię . - Więc Juleczko moja - uśmiechałam się szyderczo - Nie o Zaynie - pokazywała mi migami - O Zaynie ? Ah no ok , więc czy podoba ci się oto ten Zayn Malik ? - spytałam . - Nienawidzę cię - szepnęła mi . - Czeeeekamy - puściłam jej oczko - Nie.. tak... no .. może trochę - powiedziała zawstydzona - Na serio ci się podobam ? - uśmiechnął się Malik - Uhh... idę się napić - powiedziała naburmuszona - Czekaj .! - zawołał ją Zayn , ale ona się nie odwróciła, więc za nią poszedł . " Mogłam nie pytać o to " pomyślałam. *Oczami Julii* Miałam za złe Victorii , że o to spytała mnie o taką rzecz , wiedząc , że od 2 lat jestem w nim zakochana ... Kiedy szłam Zayn mnie wołał , ale nie miałam odwagi by stanąć z nim twarzą w twarz . Poszłam do kuchni by ochłonąć . Wzięłam do ręki dzbanek który prawie mi upadł gdy usłyszłam głos Zayna : - Możemy porozmawiać ? Odwróciłam się do niego : - A o czym ? - spytałam jakby nic się nie stało - No o wiesz... - No własnie nie wiem ! - O tym , że jesteś we mnie zakochana ! - powiedział - N-nie jestem - wyrzuciłam - Oo jesteś - przybliżył się - i nie udawaj ,że nie . Wiem co powiedziałaś przy butelce. Ty mi też się podobasz. - Serio ? - rozpromieniłam się - Tak , ale możemy tylko na razie zostać przyjaciółmi , bo znamy się kilka godzin tylko i wiesz... - wzychnął - Wiem , wiem - zadrżały mi ręce i dzbanek o mało nie upadł - No wiesz to ja ten .. no pójdę do pokoju - wskazałam drzwi - Ja też. Udaliśmy się więc do salonu gdzie mieli grać w butelkę , jednak ich nie było . - Gdzie są ? - spytałam Zayna - Nie wiem - odpowiedział - chodź poszukamy - złapał mnie za rękę - Dobra . Szukaliśmy w 100000 pokojach w tym wielkim domu i ich nie było. - Poddaję się - powiedziałam - Gdzie oni mogą być .. ? Uciekli czy co ! - Ej słyszysz to? - zakryłam sobie usta w znak "cii" . Hałas dobiegał z ogrodu . *Oczami Victorii* Postanowiliśmy iść na dwór i zrobić ognisko . Kiedy już je rozpaliliśmy chłopaki wzięli gitarę (dokładniej Niall) i zaczęli grać Little Things . No po prostu zakochałam się w solówce Harrego , jak ją śpiewał , jego głos jest nie z tej ziemi . W ogóle on cały jest nie z tej ziemi .. jest inny . Nie przypomina wszystkich chłopaków jakich do tej pory znałam . Ja się chyba.. nie , to niemożliwe. ja + Harry = niemożliwość . Przyszedł czas na piosenkę "I should have kiss you " . Powtarzali "I should have kiss you " w refrenie kilka razy , więc zaczęło mi coś świtać dlaczego pokłóciłam się z Harrym ... o pocałunek . On mnie pocałował , ja byłam pijana . Kiedy o tym myślałam przeszedł mnie dziwny dreszcz . Ja pocałowałam Harrego Styles'a . Wszystko po kolei zaczęło mi się przypominać . Odeszłam od ogniska i zaczęłam biec na pobliską rzeczkę. Nie mogłam uwierzyć w to co ja zrobiłam .. pocałowałam go ! Tą gwiazdunię . Po chwili przybiegł do mnie Harry , chcę z tym skończyć.. ________________________________________________________ Mama pozwoliła mi wejść na komputer ! Yuppi :) Podobał Wam się ? :)

2 komentarze:

  1. Takk! Cudownyy <3
    Tylko czemu wróg?
    Nie pojmuje :D

    Onn jest boskii :D < 3
    Czekamm xx

    OdpowiedzUsuń