niedziela, 18 listopada 2012
Rozdział 12
Poszłam szybko otworzyć drzwi , nie myliłam się to była Julia .
- Co tak wcześnie ? Miałaś być 17.30 - powiedziałam
- Wiem , ale byłam tak podekscytowana , bałam się , że się spóźnię .. no wiesz.
- Ładnie wyglądasz , gdzie jest sukienka w kwiatki ? - spytałam
- Postanowiłam ubrać ją na bal , a tą mi mama kupiła ..
- Malik będzie zadowolony - uśmiechnęłam się
- Styles też nie pogardzi- puściła mi oczko
- Przestań , on idzie z Taylor Swift !
- A Zayn z Perrie - powiedziała smutno
- No nic nie zrobisz - wzdychnęłam
Julia wyglądała ślicznie . Sukienka :
.
Dochodziła już godzina 17.30 , a rodziców wciąż nie było .
Postanowiłam do nich napisać :
" Gdzie jesteście ? "
" Wyślemy po ciebie limuzynę , kocham "
- Pff... limuzynę - prychnęłam -jakby sami nie mogli przyjechać..
- Limuzyną ! Będzie fajnie - rozpromieniła się Julia
Przyjechała ona lada chwila. Wsiadłyśmy do niej i rozpoczęłyśmy naszą podróż .
**
- To tutaj - otworzył nam drzwi szofer - miłej zabawy życzę panienkom .
- Dziękujemy - powiedziałyśmy
- Boże Victoria to tutaj , już teraz , oni tam będą ! - Julia zaczęła się trząść
- Wyluzuj ! - szturchnęłam ją - przecież to też są ludzie !
- Ok , ok ..
Weszłyśmy do wielkiej sali . Z lewej strony Orlando Bloom rozmawiał z Bradem Pitt'em , a z prawej Kate Moss z Kate Winslet.
- Ile tu gwiazd ! - szepnęła niedowierzająco Julia
Ostatni raz na bankiecie byłam rok temu . Widziałam ich wszystkich nie pierwszy raz , więc nie szalałam tak jak Julia .
Po chwili rozglądania bezczynnie po sali dostrzegliśmy moich rodziców . Podeszliśmy do nich .
- Co mamy tu robić ? - spytałam
- No nie wiem , idźcie do kogoś kogo znacie , na przykład do tego One Direction , przecież u nich nocowałaś , tak ? Idźcie na dół , tam odbywa się impreza - odpowiedziała mi mama .
- Uhh .. po co ja tu przyszłam ?! No dobra , chodź Julia - ciągnęłam ją za rękę .
Wszyscy nam się dziwnie przyglądali .. nie obchodziło mnie to zbytnio .
Na każdym bankiecie na jakim byłam zawsze była mini impreza czyli na górze gustowny bankiet , a na dole impreza . Nigdy tam jeszcze nie byłam , bo rodzice zawsze twierdzili , że jestem za młoda żeby tam pójść , no ale chcieli mnie już spławić i kazali mi tam iść . Zeszłyśmy ciemnymi schodami na dół , ciągły się one w nieskończoność , ale w końcu ujrzałam białe drzwi z napisem "VIP Party" .
Otwierając drzwi przypadkiem kogoś nimi uderzyłam .
- Przepraszam , nie chciałam - zaczęłam panikować , bo spotkałam Conora Maynarda
Same gwiazdy .. to nie przypomina bankietu to przypomina czerwony dywan !
- Nic się nie stało - uśmiechnął się - jestem Conor - podał mi rękę
- Vi-victoria - uścisnęłam jego dłoń
- Przepraszam , muszę już iść , ale mam nadzieję , że kiedyś się jeszcze spotkamy - uśmiechnął się
- Ja też mam taką nadzieję - szepnęłam
Kiedy wyszedł zaczęłam się cieszyć jak szalona .
- Boże to był Conor Maynard ! Trzymajcie mnie - piszczałam do Julii
- Uspokój się , przecież to tylko człowiek ! - wspomniała moje słowa
- Śmieszne - powiedziałam ironicznie
W oddali dostrzegłam kanapę . Chciałam usiąść , więc pociągnęłam Julkę za sobą .
Usiadłam . Zaczęłam rozglądać się po sali , ujrzałam Justina Biebera , Demi Lovato i innych . Nagle podeszło do nas pięciu chłopaków .
- Siema ! Co wy tu robicie ? - powiedział znajomy głos
Nie widziałam kto to z racji takiej , że było ciemno .
- Kim jesteście ? - spytałam podejrzliwie
- Jesteśmy kosmitami i przyszliśmy was zabrać do innej planety - powiedział któryś ironicznie - to my One Direction
- O boże ! - powiedziała Julia emocjonalnie - to wy ! - potem się uspokoiła
Usiedli koło nas .
- Z kim przyszłyście ? - spytał Liam
- Same - odpowiedziałam
- To jak się tu dostałyście ? - zdziwili się
- Przyszłyśmy z rodzicami Victorii - naprostowała Julia
- Aaa. no tak .
- Z kim przyszliście ? - spojrzała na nich Julia
- Ja z Perrie , Lou z Eleanor , Liam z kuzynką Marthą , a Harry z Taylor - uśmiechnął się Zayn - ale wszystkie poszły do ubikacji .. wiesz przypudrować nos.
- Aha .. - zesmutniała Julia
Pewnie dlatego , że Zayn jest z Perrie.. Zachciało mi się tańczyć więc poszłam w parkiet . Zaczęłam wywijać jak szalona , a ludzie patrzyli na mnie jak na jakąś idiotkę , ale miałam to gdzieś . Liczyło się to , że ja się dobrze bawiłam.
Nagle puszczono piosenkę One Direction "Little Things" , nie wiedziałam co począć , sama tańczyć wolnego , ot co !
Usiadłam na kanapę i przyglądałam się zakochanym parom a w oddali dostrzegłam Taylor i Harrego również tańczących wolnego .. wyglądali na zakochanych. Nagle podszedł do mnie Conor.
- Hej , nie miałeś iść ? - uśmiechnęłam się
- No miałem , ale nie poszedłem , a tak w ogóle to zatańczysz ze mną Victorio ? - uśmiechnął się
- No jasne - czułam się jak w niebie .
Niedaleko od nas tańczyli Taylor i Harry . Harry dziwnie się na nas patrzył, jakby chciał go zabić , jego wzrok ciążył na mnie przez cały czas...
Piosenka się skończyła , a i on musiał znów gdzieś iść , więc zostałam sama .
Nie wiedziałam gdzie poszła Julia , może gdzieś z Zaynem .
Kilka piosenek było szybkich , a potem znów nastał czas wolnego , więc postanowiłam usiąść . Obok mnie usiadł Harry , patrzył na mnie .
- Co się patrzysz ? - spojrzałam na niego
- Tak .. po prostu , m-może zatańczysz mną wolnego ? - spytał
- Ale ta piosenka zaraz przeleci .. - wzdychnęłam
- Jest następna - puścił mi oczko
- Skąd masz pewność,że będzie to wolny ?
- Nie mam pewności - wziął mnie za rękę , i zaciągnął mnie na parkiet .
Chyba miał , bo puścił oczko do DJ-a . Po wolnej piosence znów nastała wolna piosenka. Zatopiłam się w oczach Harrego .
___________________________________________________________
Taki jakiś nieudany :P haha .
I hope you like it :P
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Świetnyy i Conor Xd
OdpowiedzUsuńCzekam na next'a < 3
zostałaś nominowana u mnie na Lieber Award :)
jeśli chcesz brać udział w zabawie wejdź na bloga : www.zyj-swoim-zyciem.blogspot.com
tam jest wszystko napisane :D
zapraszam ; )