poniedziałek, 12 listopada 2012

Rozdział 8 cz. I

Pytanie Annie Styles : Tylko czemu wróg ? Odp. Dlatego , że ją pocałował , a ona nie chciała no i wiesz nie odzywa się do niego . Może lepiej napisze "chcę to zakończyć" . dzięki że zwróciłaś na to uwagę , teraz lepiej brzmi , no ale co się dziwić przecież jestem amatorką xd _______________________________________________________________________________________ Po chwili przybiegł do mnie Harry , chcę to zakończyć . - Stało się coś ? - spytał - Tak - odpowiedziałam sucho - Co się stało ? - usiadł koło mnie Pokręciłam przecząco głową . - Ty na prawdę nic nie wiesz ? - zaśmiałam się - nie pamiętasz ? Udajesz niewiniątko!? - krzyknęłam - O to chodzi.. - złapał się za głowę - wiesz , że ja nie chciałem ,ale dałem się ponieść tej magicznej chwili , rozumiesz ? Nie chciałem , ja nie chciałem tego zrobić . - Czyli nie chciałeś mnie pocałować ? Nie rozumiem już cię ! - Ja .. - przerwałam mu - Nie .. nie dokańczaj , nie jestem na ciebie obrażona (skłamałam) , rozumiesz !? Chcę zakończyć tą całą historyjkę z tobą , tym całym One Direction . Mam gdzieś tych paparazzich , po prostu idę do domu ! - ruszyłam z miejsca - Nie no .. nie teraz Victoria - popatrzył na mnie błagalnie . - Tak teraz - rozmyślałam się Harry szedł za mną aż do ogniska . Podszedł do Lou i powiedział mu coś na ucho . - Możemy pogadać ? - spojrzał na mnie Lou - Uh... ok - odpowiedziałam Poszlimy "na stronę" . - Nie idź , proszę - błagał Trochę mu zajęło to przekonywanie , ale udało mu się. Harry kiwnął głową do Lou w znak "czy zostaje ? " a on odkiwnął wznak "yes" . - Więc , nie możemy nigdzie iść , zostaje nam dom i ogród - co robimy ? - spytał Niall - Siatkówka ? - klasnął w dłonie Zayn - Ciemno jest - podparł dłoń ręką Liam Pogłówkowali jeszcze trochę .. - Lubicie gotować ? - spytał nas Louis - Tak - powiedziałyśmy z Julią Postanowiliśmy coś ugotować . Dokładniej chili con carne . Zajęło nam to 1,5 godziny. Harry cały czas się gapił na mnie , krępowało mnie to.. strasznie . Zjedliśmy , a raczej Niall zjadł .. większość chili con care , dlatego cały czas skarżył się , że piecze go gardło . Robiłam się śpiąca , wszyscy gdzieś poszli.. nie wiem gdzie oni byli . Weszłam do salonu , tylko Harry tam siedział . Czemu ja zawsze na niego trafiam ?! - Wiesz gdzie mogę się położyć ? - spytałam Od razu wstał i uśmiechnął się . - Chodź za mną . Wiesz gdzie są wszyscy ? - spojrzał na wnętrze salonu - Też ich szukałam , ale nikogo nie było.. Zaprowadził mnie do jakiegoś pokoju . - To mój , mam nadzieję , że będzie ci tu dobrze się spało - wyszczerzył się - Ok . Weszłam do pokoju , był zrobiony w stylu nowoczesnym , tak jak lubię . Czułam się jakoś nieswojo , zwłaszcza , że nie miałam ubrań .. nie wiedziałam co robić . - Harry - spojrzałam w jego stronę - Tak? - Możesz ze mną posiedzieć ? - spytałam drżącym głosem - Dobra.. ale nie jesteś już na mnie zła ? - Szybko mi przeszło , w końcu to nic strasznego - uśmiechnęłam się . _____________________________________________ Ciężko , ciężko .. ; / weny brak - rozdział nijaki .. chociaż mam nadzieję , że się podobaaał :)

1 komentarz: