czwartek, 6 grudnia 2012
Rozdział 15
- No , a co myślałaś ? - No , że nie wiem .. coś porobimy , pooglądamy telewizję czy coś , ale nie wzięłam tego na poważnie "uczyć się" . Prooooszę nie mam ochoty - zrobiłam minę smutnego psa .
- Nie i koniec . Powiedziałem to dotrzymam słowa - powiedział stanowczo Harreh .
- Od kiedy to Harry Styles jest taki dotrzymujący słowa , odpowiedzialny !
- Od zawsze . Nie wiedziałaś ? - zdziwił się .
- No wiesz znam cię z dwa tygodnie z czego połowa to moja nienawiść , więc jak mam cię znać ? Znam cię tylko z gazet . Ahh i te nagłówki : " Harry Styles i jego pierwszy raz" , "Harry woli starsze " . Hahhaha .. - zaczęłam się śmiać .
- Przestań ! Po prostu takie wywiady ! - powiedział mi z wyrzutem , a ja wciąż się śmiałam .
Wstał i kierował się do wyjścia .
- Ej no gdzie idziesz - złapałam go za ramię .
- Jeżeli cię to śmieszy , to śmiej się dalej ,a ja idę - otworzył klamkę i wyszedł .
Wyszłam za nim. Nie wiedziałam , że go tym tak uraziłam . Było mi głupio .
Dogoniłam go .
- No przepraszam cię jeśli cię to uraziło .. wiesz ja no ja jestem taka jestem no wiesz .. - jąkałąm się .
- Nie musisz się tłumaczyć Vi . Po prostu wystarczy , że ktoś coś wymyśli i to idzie do gazety !
Wow szybko poszło - pomyślałam .
- Wracamy , bo zimno? - spytałam.
- A nie możemy iść się gdzieś przejść ?
- Hmm.. ale miałeś mnie uczyć - zrobiłam smutną minkę .
- Oj chodź pociągnął mnie za rękę .
Idąc nałożył na mnie swój płaszcz , który pachniał nieziemsko .
- Dzięki - powiedziałam.
Uśmiechnął się tylko .
Szliśmy wąską ścieżką wzdłuż oświetlonego parku , nie odzywając się nic .
Jak widać rozumieliśmy się bez słów .
Usiedliśmy na małej ławeczce . Spojrzałam na niego , a on na mnie.
Patrzyliśmy sobie głęboko w oczy . Przybliżył się po woli do mnie i delikatnie pocałował mnie w policzek po czym powiedział:
- Myślę , że będziemy dobrymi przyjaciółmi .
- Tak - szepnęłam .
Oparłam się o jego ramię .
Nic nie mogło zepsuć tego wieczoru .
**
- Cześć! - powiedziała Julia siadając koło mnie w szkole .
- Hej - zamyśliłam się .
Siedziałam tak przez minutę patrząc się jak tłum fanek napastuje Harrego .
- Haalo żyjesz !? - krzyczała machając mi ręką przed oczami .
- Tak , tak .
- Idziesz na bal ? - spytała .
- Pytałaś. Tak , ale jeśli nie będę miała pary to raczej nie - wzruszyłam ramionami.
- Harry cię nie zaprosił ? - zdziwiła się .
- Nie .
- Nie rozumiem go ...
- Czego ? Pójdę z kimś innym .
- Tak wiem ... ale wy .. no pasujecie do siebie no ! - powiedziała z żalem .
- Tak jasne . Ja + Harry = niemożliwość - zaśmiałam się - a ty z kim idziesz ?
- Z Arthurem - odpowiedziała .
- Jest całkiem fajny - puściłam jej oczko .
- No , ale ja wolałabym iść z Z...
- Nie wspominaj o nim ! Nie wiesz jak cię potraktował?! Bezczelny - wzburzyłam się.
- No tak , ja wiem , ale nie mogę o nim zapomnieć . O tej nocy kiedy mi powiedział ,że mu się podobam .
- Przyjdzie czas , że zapomnisz - położyłam jej rękę na ramię .
- Wiem...
- Ej to ciacho Cody tu idzie , jak wyglądam !? - panikowałam .
- Jak zawsze , ładnie .
Podszedł i powiedział :
- Hej dziewczyny . Możemy pogadać Victoria ? - zwrócił się do mnie .
- T-tak .
Poszliśmy "na stronę" .
- Pójdziesz ze mną na bal ? - spytał .
- Tak - uśmiechnęłam się .
- Więc sobota 20.00 , przyjadę po ciebie .
- Ok - powiedziałam i odeszłam do Julii.
- Zaprosił mnie na bal !! - piszczałam .
- Gratulacje . Ale Harry nie będzie zadowolony !
- Nie ważne , ważne , że ja mam parę !
____________________________________________________
mam nadzieję , że wam się podoba :))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Świetny ; **
OdpowiedzUsuńCZekam na następnyyy < 3 :DD