niedziela, 30 grudnia 2012
Rozdział 23
- Nie ! Jedziesz do mnie .
- Ja nie chcę ci się narzucać, Harry . Przecież zaraz się uspokoją ! Zamknę drzwi na klucz i...
- Victoria, ja nie pozwolę, żeby ci się coś stało ! A poza tym co ci przyszło do głowy , że mi się narzucasz? Oberwałaś szklaną figurką w głowę, dobrze, że ci się nic nie stało, bo mogło się skończyć gorzej. Jedziesz ze mną i bez dyskusji .. nie ryzykuj - mówił z troską w głosie .
Nie miałam ochoty się teraz sprzeczać, więc się zgodziłam .
Kiedy wychodziłam rodzice siedzieli na kanapie . Jakby nigdy nic !
- A ty gdzie się wybierasz ? - spytał poważnie tata .
- A co cię to obchodzi ? - parsknęłam .
- Jak ty się wyrażasz ? Nie tak wychowywaliśmy cię z matką !
- W ogóle mnie nie wychowaliście ! - zaśmiałam się sarkastycznie - a teraz wybaczcie szanowni rodzice, ale idę .
- Gdzie ? - matka wyjęła ręce z twarzy .
Kiedy ujrzałam jej twarz przeraziłam się . Rozmazany makijaż, wory pod oczami.. to była tragedia !
- Co was to obchodzi ?! - krzyknęłam .
- Nie pójdziesz dopóty, dopóki nie powiesz nam gdzie idziesz! Nie pozwolę, żeby jakaś krzywda stała ci się z tym .. o tu - wskazał na Harrego .
- Nie pozwolę ci go obrażać ! - moje oczy momentalnie się zaszkliły - on poświęca mi więcej uwagi niż wy przez całe moje życie ! Pieprzcie się - złapałam Loczka za rękę i trzasnęłam drzwiami .
Kiedy już wsiedliśmy do samochodu, łza pociekła mi po moim policzku .
- Przepraszam cię za nich - szepnęłam .
- Nic nie szkodzi Vi , to nie twoja wina .. - powiedział spokojnie .
Dojechaliśmy. Harry otworzył mi drzwi . Kiedy wstałam momentalnie go przytuliłam.
Kiedy już od niego się oderwałam spytał z uśmiechem :
- A to za co ?
- Za to, że jesteś - zaśmiałam się .
Weszliśmy do domu .
- JEDNAK WRÓCIŁAŚ ! - przytulił mnie wesoło Louis .
- No tak ..
- Vi dziś będzie u nas nocować - powiedział Harold .
Zaprowadził mnie do pokoju .
- Wiesz.. nie wzięłam żadnych rzeczy - przgryzłam wargę .
- Nie szkodzi, dam ci jakąś .
Po chwili wrócił z dużą koszulką .
- Dzięki. Fajny nadruk "I love you" - uśmiechnęłam się .
- Siostra mi ją kiedyś kupiła, ale na tobie będzie wyglądała wiele lepiej .
- No zobaczymy .
- Więc, teraz chcesz odpocząć i w ogóle . Ja już pójdę - chciał zamknąć drzwi .
- Nie.. nie ! Co ty ! Zostań ze mną nie chcę być tu sama ..
- Jeśli chcesz - wyszczerzył się .
Wziął laptopa i usiadł ze mną na łóżku .
Najpierw weszliśmy na jego TT .
- Wow 9 mln ! Dobry jesteś - zrobiłam wielkie oczy .
- Nie przesadzaj to nie tak dużo - spojrzał na mnie .
- Niee.. w ogóle .
Potem weszliśmy na mojego TT .
- Mam jedną wiadomość od jakiegoś Mike Spokey - spojrzałam bliżej .
" Hej to ja Mike . Pamiętasz mnie ? Byliśmy w kawiarni na ciastku - Mike xx "
Uśmiechnęłam się do monitora .
- Kto to ?- spytał Loczek .
- Aa.. to mój kolega . Poznaliśmy się niedawno .
- spoko - powiedział .
Wtedy do pokoju wszedł Louis z marchewką .
- Drogie dzieci, bez szaleństw - pokiwał głową i wyszedł .
- On tak zawsze ? - zapytałam Hazzę .
- Tak . Niestety .
- Czemu niestety ? Jest śmieszny ! - uśmiechnęłam się .
- No tak, ale zawsze kiedy mamy się no wiesz .. to on wchodzi ... i ...
Miał coś jeszcze powiedzieć, ale zamknęłam mu usta soczystym pocałunkiem .
- I... ? - spojrzałam mu w oczy.
- Nie ważne - kontynuował pocałunki .
Nagle jego ręka zaczęła schodzić coraz niżej, była już przy moich udach i dotarła do mojego rozporka przy spodniach .
- Hej co ty robisz ? - spytałam zaskoczona - myślałeś, że od razu ci do łóżka wskoczę ? O co to nie - zaśmiałam się sarkastycznie .
- Nie no wcale tak nie myślałem, sorry - zrobił słodką minkę - no chyba mi wybaczysz nie ?
- Hahaah .. to że chciałeś mnie zaliczyć mam ci wybaczyć ?
- Nie chciałem cię zaliczyć !
- Dobra Styles, daruj sobie . Znam cię . Idę się przejść - wyszłam .
Padał deszcz, było ciemno a drogę oświetlał mi tylko księżyc . Miałam to gdzieś . Znałam Harrego nie dłużej jak kilka tygodni a on.. z resztą nie ważne .
Nie byłam zła na Harrego tak mocno, w końcu zaczęliśmy się całować na łóżku, a to mogło coś dla niego znaczyć .
Po woli zaczęłam się bać, więc postanowiłam wracać .
Drogę ktoś mi zatarasował .
"No kurde powtórka z rozrywki?" - pomyślałam .
Zaczęłam uciekać . Ale ten ktoś złapłał mnie w talii .
- No przecież to ja . Chciałem cię przeprosić, za tamto - powiedział wiadomo kto, Harry .
- Dobra ok. Nic się nie stało - zaśmiałam się .
Usiedliśmy na ławce .
Harry przysunął mnie do siebie, dotknął moich policzków i delikatnie mnie pocałował .
Nagle ...
________________________________________________
BUM BUM TSSSS .. jest 23 ;]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Yeeeaa ! :D
OdpowiedzUsuńŚwietnyy < 3
Czekam nn ; *******
Życzę Ci Szampańskiej zabawy w Sylwestra i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2013.!
zapraszam na 19 rozdział ; P