piątek, 2 listopada 2012

Rozdział 4

Już prawie doszliśmy do celu gdy zaatakowało nas tłum paparazzich . Harry złapał mnie za rękę (dreszcz) i zaczął ciągnąć w stronę rozległego parku , którego od dziecka się bałam , nazywałam go "lasem grozy i ciemności". Paparazzi biegli za nami pytając w ciągle : " To twoja nowa dziewczyna ? " , "Kim ona jest ? " i różne tego typu .. Przebiegliśmy z kilometr i weszliśmy w głąb lasu . Uścisnęłam rękę Harrego jeszcze bardziej , bo się bałam . Zgubiliśmy paparazzich . Harry zatrzymał się i chciał puścić moją rękę , ale ja mu nie pozwoliłam . - Co się stało ? - spytał - Nic - odpowiedziałam zdyszana (1 km to niezły dystans..) - To dlaczego nie chcesz puścić mojej ręki ? - uśmiechnął się - No .. bo ja się boje tego lasu od dziecka .. - wzdychnęłam - No to trzeba było tak od razu - złapał mnie za drugą rękę . - Nie dzięki , jedna ręka w zupełności mi wystarczy - puściłam jedną . - Teraz trzeba się z tego lasu wydostać . - N-nie znasz drogi ? - jąkałam się - Znam , spokojnie , jestem tu ,ja Harold - zaśmiał się Po wyjściu z tego okropnego lasu , do którego nigdy więcej nie pójdę , jakiś samochód zatrzymał się , a Harry kazał mi wsiąść . - Boli cię coś ? - spytałam pokazując mu samochód - Nie , ale wsiadaj , bo paparazzi mogą przyjechać w każdej chwili - powiedział Harold - Nie - założyłam rękę na rękę - nawet nie wiem gdzie jedziemy . - Do mnie . - Tym bardziej nie - prychnęłam - Znów jesteś taka niemiła - odrzekł smutno - no proszę cię wsiądź .. Spojrzałam się na niego i wsiadłam do czarnego wozu . - Hej , jestem Louis - podał mi rękę i się uśmiechnął - Victoria - uścisnęłam jego dłoń Siedziałam w milczeniu . Czułam wzrok Loczka na sobie . Po woli zaczęło mnie to wkurzać. Na szczęście szybko dojechaliśmy do tego "domu" , o ile domem można nazwać kilkupiętrowy apartament . - To jest wszystko wasze ? - spytałam - Taak.. mamy zamiar przeprowadzić się do większego - wzdychnął Louis i otworzył drzwi , wpuścił mnie pierwszą jak przystaje na dżentelmena. - Snoby ..- mruknęłam pod nosem - Mówiłaś coś ? - spytał Harry - Nie nic - zaprzeczyłam - na ile mam tu zostać ? - No nie wiem .. najlepiej całą noc , bo paparazzi nie ustąpią przez co najmniej dzień. - Żarty sobie stroisz ! - krzyknęłam - No co ja ci zrobię ? To ty poszłaś na spacer z Harrym Styles i musiałaś się liczyć z takim finishem - powiedział - Ty mi go zaproponowałeś . Wiesz nigdy nie byłam na spacerze z jakąś gwiazdą , więc nie wiem jak to jest ! Trzeba było mnie uprzedzić ! - wciąż krzyczałam . - Nie krzycz już .. może uda się coś zrobić , żeby umilić ci czas w naszym domu - mrugnął okiem do Zayna , a zakłopotany Zayn poprosił go na "stronę" . Pić mi się chciało , więc postanowiłam poszukać kuchni . Po mozolnej minucie poszukiwania znalazłam drzwi z napisem "Kuchnia mistrza Harrego Stylesa" , uśmiechnęłam się sama do siebie weszłam . Siedziała tam cała ekipa 1D nie licząc Zayna i Harrego . Zobaczyłam dzbanek z wodą . Podeszłam i nalałam sobie wody . Chłopacy dziwnie się na mnie patrzyli , tak jakby byli zakłopotani . - Kim jesteś ? - spytał blondyn jedzący placki i naleśniki na zmianę. - To jest Victoria , Harry ją niedawno poznał , zaatakowali ich paparazzi... - zaczął opowiadać im tą całą historię , a ja słuchałam popijając wodę. - No Harry znalazł sobie fajną sztukę - uśmiechnął się Liam - Zaraz ci dam sztukę ! - odłożyłam szklankę tak , że wylała się z niej cała zawartość . - Spokojnie , żartowałem - zaśmiał się do Niall'a - Ale ja nie żartowałam ! - powiedziałam i wyszłam z kuchni . Zobaczyłam Zayna i Harrego. Dosłyszałam tylko "no , ok" ," to ten adres mam nadzieję" , " dobra" . Wyszłam z z korytarza i znalazłam salon . Usiadłam na kanapie . Po chwili dołączył do mnie Harry . - No.. to co oglądamy ? - spytał *Oczami Julii* Byłam zmęczona po tańcach . Marzyłam tylko , o gorącej kąpieli .. Nagle podjechał jakiś samochód , czarna furgonetka ? - Wsiadaj - powiedział jakiś chłopak i wciągnął mnie do samochodu . Po chwili zorientowałam się , że to Zayn Malik . Zayn Malik z One Direction !? Czy to możliwe . - Ej co ty robisz ?! - powiedziałam szczęśliwa w duchu , a przerażona na zewnątrz - No nie widzisz ? To jest porwanie - uśmiechnął się do mnie . Jego uśmiech na żywo jest jeszcze piękniejszy .. ___________________________________ Jest i rozdział 4 :) mam nadzieję , że wam się to opowiadanie podoba . <3

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest już 2 rozdział http://someone-between-us.blogspot.com ;) Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń