poniedziałek, 24 grudnia 2012

Rozdział 20

Nagle w odbiciu lustra ujrzałam Louisa . - Louis co ty tu robisz ? - zdziwiłam się . - Muszę się coś dowiedzieć . - Ale .. to jest damska toaleta! - krzyknęłam . Zignorował to . - Wiesz, łączy cię coś z Harrym ? - spytał . - A co niby miało by mnie z nim łączyć ? - zakpiłam . - On cię na prawdę lubi Victoria . - Ja go też lubiłam.. - Jak to LUBIŁAM ? Co-co się w ogóle stało ? - oniemiał . Nie wiedziałam czy mam mu to powiedzieć , no ale w końcu był moim przyjacielem - i przyjacielem Harrego . - No .. bo .. z resztą nieważne. Jak ma inną to nie mój problem ! Nigdy nic nas nie łączyło .. i on z Carlą.. nie ważne . Ty i tak będziesz moim przyjacielem - przytuliłam go i wyszłam. *Oczami Louisa* Nie wiedziałem tak na prawdę o co chodziło Victorii. Postanowiłem to zbadać. Pożegnałem się z Eleanor i pojechałem do domu . Droga nie zajęła dużo czasu . Wszedłem do domu, Harry siedział na kanapie . - Ty jesteś z Victorią ? - spytałem nerwowo. - Hej po co te nerwy ! Nie jestem z nią - powiedział na luzie dalej zajadając chipsy . - Masz inną ? - Co to przesłuchanie ? - zaśmiał się - Tak mam inną . - Wiesz co Harry ? Nie pozwolę jej krzywdzić , bo to fajna dziewczyna rozumiesz ? Ona cię na prawdę lubi .. a ty jak zawsze podrywacz manipulujesz uczuciami ! - Ja też ją .. ale .. Carla jest fajną dziewczyną i .. - Niech zgadnę ? Jest łatwa . Nic się nie odezwał . - Już wszystko wiem ! Victoria była dla ciebie wyzwaniem, bo nie chciała ci od razu wejść do łóżka ! Wiesz co ? Nie każda dziewczyna ulegnie Stylesowi ! - To nie tak - chrypnął . - To jest tak ! - powiedziałem i poszedłem do siebie . *Oczami Harrego* Może to była prawda. Victoria była dla mnie wyzwaniem ? Może i tak, ale Carla też była niezła.. Nie wiedziałem co robić . Walczyć o Vi czy być z Carlą ? Podjąłem decyzję . *Oczami Victorii* Siedziałam opłakując dzisiejszy dzień . Jadłam czekoladę i chipsy popijając colą . Był taki ładny dzień , a ja go marnowałam . Właśnie zaczynała się moja ulubiona bajka Toy Story, ale ktoś zapukał do drzwi. Wytarłam buzię i poszłam otworzyć. - A co ty tu robisz ? - zdziwiłam się . - Wiesz.. chciałem cię przeprosić za to po balu.. - powiedział Harry . - Nie nic się nie stało - powiedziałam z wyrzutem i zamknęłam drzwi. - Otwórz mi ! - krzyczał . - Nie ! I uważaj po cię paparazzi nakryją ! - powiedziałam przyparta do drzwi. - Nie ważne , teraz liczysz się tylko ty ! Po tych słowach coś zakuło mnie i postanowiłam otworzyć.. - Przejdziesz się ze mną? - powiedział . - Przecież po woli kropi.. - Nie ważne - uśmiechnał się . Deszcz zaczął lać jak szalony - Wiesz.. - mówił - to na balu ..to dlatego.. że ty.. a z resztą .. Złapał mnie za biodra przyciągnął do siebie . Zbliżał się . Kiedy już byliśmy baaardzo blisko siebie zza krzaka wypełznęło miliardy paparazzich . Z ust Harrego usłyszałam tylko chiche "shit" . Zadawali różne pytania : " Czy to twoja nowa dziewczyna ?" , "A co ze Swift?" , " Uu Harry ujęcie jedno dla twojej nowej dziewczyny ! Prawda ?" Pociągnął moją rękę i pobiegliśmy do niego. - Przepraszam za nich .. - powiedział kiedy weszliśmy do domu . Zza okna było słychać krzyki i widać flesze od aparatów.. Miałam tego dość , że wciąż obserwują go. 24 h na dobę.. - Współczuję ci - usiadłam na kanapę. - Wiem.. nigdy nie dadzą spokoju. - I jeszcze te głupie pytania - sączyłam sok . Nagle to pokoju zawitała cała czwórka. _____________________________________________________________ Mam nadzieję , że się podobał. Wiem , że krótkie , ale nie mam ostatnio czasu .. (przepraszam , że bez zdjęć ale ostatnio internet szwankuje i mam szczęście , że w ogóle to dodałam).

1 komentarz: