środa, 26 grudnia 2012

Rozdział 21

Nagle do pokoju zawitała cała czwórka . Ich miny : Liam - nic , Niall - zjadłbym coś , Zayn - zakłopotanie , Louis - zdziwienie . - Co wy tu robicie ? - spytał Louis . - Siedzimy ? - odpowiedział Harry . - Ja pójdę to toalety - powiedziałam . Kiedy z niej wyszłam zaczepił mnie Louis. - To ty z nim jesteś , czy nie ? - szepnął . - To , że jestem u was nie znaczy od razu , że z nim jestem ! - To o co chodzi ? - Spytaj Harrego ! - powiedziałam cicho i odeszłam . Prawie doszłam do celu ale zatrzymał mnie Zayn . - Victoria.. czuję się źle z tym, że oszukałem Julię - szeptał. - Wiem o tym- zaśmiałam się . - Da się coś zrobić ? - Nie wiem Zayn , nie wiem . Julka jest wrażliwa .. a ty ją ... kochasz ? - spytałam . - Nie wiem . - No to się najpierw dowiedz ! - Dobra .. więc .. *Oczami Louisa* Kiedy ktoś wszedł do domu myśleliśmy , że to jakaś psychofanka . Przerwaliśmy grę w scrabble (to dobrze bo i tak przegrywałem) i poszliśmy zobaczyć kto to . Okazało się, że to Harry i Vi. Na prawdę już nic nie rozumiem . Są razem czy nie ? *Oczami Victorii* Wróciłam do salonu. - Louis nie umiesz robić ciasta marchewkowego rozumiesz ? - krzyczał Liam . - Ale to dobra okazja żeby się nauczyć ! - mówił Louis . - Nie przesadzaj , jeszcze coś zrobisz ! - Co się dzieje ? - spytałam. - Ten jełop chce zrobić ciasto marchewkowe ! Potem będzie znów pożar ! - tłumaczył Li . - Ja mogę zrobić to ciasto marchewkowe . W mojej rodzinie robi się je od pokoleń ! - A ja mogę pomóc ! - wyrwał się Harry - zawsze uwielbiałem robić ciasta . - Czemu wcześniej nie chciałeś ? - spytał Zayn . - Teraz mam motywację - uśmiechnął się . ** - Zmiksuj jajka - powiedziałam. Zaczął się śmiać . - Z czego się śmiejesz ? - Fajnie to brzmiało - puścił oczko . - Jaki ty jesteś głupi - obsypałam go mąką. Również obsypał mnie mąką. W ruch poszły : jajka , mąki , bułki tarte , cukier itp. - Hhaha nie trafiłeś - śmiałam się . - Taka jesteś mądra ? - złapał mnie w talii i przysunął do siebie . Staliśmy tak przez około minutę . Harry powoli się zbliżył . - Hahhahahaha ! - i nagle całą upaćkał mnie mąką . - STYLES ! - krzyknęłam . Trafiłam go jajkiem w tors. - Hahhaha ! - tryumfowałam . Widać , że nie lubi przegrywać. Wziął mnie i posadził na ladzie i trzymał . - Puść już - śmiałam się . Otworzył całą paczkę mąki i wysypał mi ją na głowę. Chciałam mu się "odwdzięczyć" ale wtedy weszli Liam i Niall i Louis. Spojrzeliśmy się . - Ooo.. przepraszamy - puścił oczko nam Liam , a Niall śmiał się. - Nieźle dzieci - powiedział Louis. Wtedy spojrzeliśmy dookoła . To była tragedia ! Na oknach jajka na blacie mąka zmiksowana z cukrem , w zlewie skorupki jajek .. - Zamówimy serwis sprzątający - szepnął mi . Wtedy odetchnęłam z uglą . Przecież sprzątanie zajęłoby nam milion lat ! - Dobra zróbmy to ciasto - powiedziałam kiedy wyszli . ** - Proszę - postawiłam na stół . - Jesteś wielka - powiedział Louis - jesteście wielcy ! - poprawił się . Niallowi już ślinka ciekła . - Horan, pamiętaj , że nie jesteś sam . - Dobrze mamo - zaśmiał się . Rzeczywiście , zachowywałam się jak ich matka . Weszłam do kuchni i zaczęłam chować produkty do lodówki . Nagle od tyłu złapał mnie Harry . - Styles , co ty robisz ? - śmiałam się pod nosem . - Uwodzę cię - szepnął . - Nie uda ci się - odwróciłam się do niego twarzą . - Przekonamy się ? - przycisnął mnie do lodówki. - Dajesz ! No i wtedy do kuchni weszła Danielle . - Muszę powiedzieć wam , że ciasto było pys.. - zaniemówiła kiedy nas zobaczyła - przepraszam już wychodzę - chichotała .
_______________________________________________________________________ Bum bum buuum :) Jest i 21 ! Mam nadzieję , że się podoba !

1 komentarz: